Budżet domowy dla dzieci. Jak wyjaśnić dziecku jego zasady i konstrukcję?

budzet-domowy-dla-dzieci

Długo zastanawiałem się nad formą prezentowania wpisów z całego cyklu „rodzinnych rozmów o domowym budżecie”. Ostatecznie postanowiłem, że artykuły będą podzielone na 2 części.

Pierwsza będzie nieco bardziej teoretyczna. Podpowiem Ci w jaki sposób przygotować się do rozmowy z dzieckiem z danego tematu, na co zwrócić szczególną uwagę oraz wskażę Ci konkretne cele jakie powinna spełnić dana lekcja. Możliwe, że treści prezentowane w tej części będą również stanowiły lekcje dla Ciebie i będą dopasowane do Twojego dorosłego spojrzenia na domowy, rodzinny budżet.

Druga część artykułów będzie zawierać przykłady i sposoby, którymi mam nadzieję zainteresujesz swoje dziecko. Ma to być ciekawe, nieszablonowe, dające dziecku do myślenia i interesujące – tym razem – z jego dziecięcego punktu widzenia. Będę starał się dawać propozycje zarówno dla dzieciaków nieco bardziej „ogarniętych finansowo”, jak również dla tych początkujących. Mam nadzieje, że wybierzesz coś dla siebie a prezentowane metody przypadną i Tobie, i dziecku do gustu.

I w tym momencie mam do Ciebie ogromną prośbę. Gdybyś chciał podzielić się jakimś swoim autorskim sposobem lub pomysłem na wyjaśnienie dziecku danego zagadnienia, to śmiało opisz go w komentarzu pod artykułem. Cały wpis zyska wówczas jeszcze bardziej na wartości i będzie pomocny dla innych rodziców.

Tyle tytułem wstępu. Czas na konkrety.

Za nami pierwszy wpis wprowadzający do całego cyklu (przeczytaj). Mam nadzieję, że przekonał Cię do tego, że warto temat pieniędzy w Waszej rodzinie omawiać na forum. Zobacz co Cię czeka w kolejnych artykułach.

Rodzinne rozmowy o domowym budżecie

To cykl artykułów dla rodziców, którzy chcą zaangażować swoje dzieci w rozmowy o domowych dochodach i wydatkach. Mnóstwo porad i przykładów, dzięki którym łatwiej będzie Ci zainteresować Twoje dziecko tematem pieniędzy w Twoim domu.

Ten cykl to prosta i przyjemna edukacja finansowa Twoich dzieci w domowych warunkach.

1. Po co angażować swoje dziecko w rozmowy o domowym budżecie? – wprowadzenie.

2. Pokaż dziecku budżet. Wyjaśnij jego zasady i konstrukcję.

3. Porozmawiaj o wydatkach:

a) Jedzenie
b) Mieszkanie
c) Rachunki
d) Transport
e) Kredyty i zobowiązania
f) Wydatki nieregularne
g) Oszczędności
h) Rozrywka / hobby / zachcianki

4. Porozmawiaj o dochodach:

a) Praca jako główne źródło Waszego rodzinnego dochodu
b) Na czym jeszcze Twoja rodzina może zarabiać?

5. Porozmawiaj o ubezpieczeniu i zdrowiu Twojej rodziny.

6. Porozmawiaj o pomaganiu.

7. Przeanalizuj z dzieckiem rodzinny budżet po zakończonym miesiącu. Naucz go wyciągać wnioski.


Budżet domowy dla dzieci. Jak wyjaśnić go dziecku? Co jest Twoim celem? – wersja dla dorosłych.

Jak przełożyć definicję budżetu domowego na język dziecka? Czyli jak prościej wytłumaczyć dziecku zestawienie przychodów i wydatków w ustalonym czasie w gospodarstwie domowym? O tym za chwilę.

Mam nadzieję, że prowadzisz domowy budżet a więc monitorujesz realizację budżetu zapisując swoje wydatki i wpływy, jak również planujesz wszelkie rozchody. Narzędzi, które ułatwiają to zadanie jest mnóstwo. Są dedykowane do tego aplikacje, np. Microsoft Money lub Kontomierz. Solidny bank, w którym posiadasz swoje konto również powinien posiadać aplikację do zarządzania i monitorowania swoich pieniędzy. Pomocne są również zwykłe arkusze excel, które polecam Ci, aby wykorzystać w nauce budżetu Twojego dziecka. Gotowy szablon przygotował m.in. Michał Szafrański oraz Marcin Iwuć.  Ich blogi też bardzo Ci polecam.

Czy nie prowadząc domowego budżetu mogę uczyć dziecko domowych finansów?

Tak, natomiast będziesz o wiele bardziej wiarygodny dla dziecka wtedy, kiedy pokażesz wypełniane przez Ciebie pliki lub aplikacje. Dzięki temu o wiele łatwiej Ci będzie przedstawić konstrukcję Waszego budżetu. Taki budżet stanowi niejako mapę, a z mapą zawsze raźniej.

Nie prowadząc budżetu Twoja nauka ograniczy się tylko do przekazywania ogólnych zasad postępowania przy danej kategorii budżetowej, np. omawiając wydatki na jedzenie przekażesz dziecku zapewne informacje, że warto planować swoje menu, nie wydawać za dużo na mieście, raz na jakiś czas można pozwolić sobie na wyjście do restauracji, itp. Wszystko to będzie miało charakter mało precyzyjny. Określenia raz na jakiś czas, dużo, mało, nie powinno się itp. są mało konkretne.

Zapisywanie wydatków i planowanie konkretnych kwot pozwala na pełny monitoring i wyciąganie wniosków. A to jest w tym wszystkim najważniejsze. Poza tym mądre prowadzenie budżetu pomaga uzdrowić i poprawiać stan domowych finansów.

Pamiętaj, że Twoimi najważniejszymi celami w trakcie ćwiczeń i rozmów na temat domowego budżetu z dzieckiem będzie uświadomienie mu, że:

  1. Budżet polega na planowaniu i decydowaniu na co wydajesz swoje dochody – to jest nadrzędnym celem prowadzenia budżetu, a nie tylko i wyłącznie zapisywanie wydatków,
  2. Prowadzenie budżetu ma nam ułatwić oszczędzanie – a więc kontrolowanie, aby nie wydawać więcej niż wysokość naszych dochodów oraz szukanie nadwyżek finansowych,
  3. Ilość posiadanych przez nas pieniędzy jest ograniczona – a to oznacza, że musimy nauczyć się umiejętnie zarządzać naszymi wpływami, odróżniając potrzeby od zachcianek i odpowiednio nadawać im priorytet,
  4. O sukcesie w finansach osobistych w 80% decyduje postawa a tylko 20% wiedza, a to oznacza, że o wiele bardziej wartościowe będzie wykształcenie u Twojego dziecka pewnych zdrowych nawyków niż nauka np. terminologii finansowych.

Powyższe cele zrealizujesz w pełni i wzmocnisz swój przekaz jeśli pokażesz dziecku swój budżet (pliki, aplikacje) i nauczysz go jego analizy i wyciągania wniosków.

A jakie metody w nauczaniu się sprawdzają? W mojej ocenie:

  • Praktyka, czyli ćwiczenia, które angażują dziecko,
  • Przykład, czyli Twoja postawa lub pokazywanie postaw innych,
  • Umiejętne opowiadanie dziecku historii, czyli tłumaczenie skomplikowanych i trudnych spraw w prosty i ciekawy sposób.

I właśnie opierając się na powyższych metodach, pamiętając o powyższych naszych „dorosłych” celach, chciałbym Ci teraz zaproponować zestaw ćwiczeń, przykładów i opowieści, które mam nadzieję zainteresują Twoje dziecko dzisiejszym tematem, a więc konstrukcją i zasadami działania budżetu domowego.

Uwaga! Niektóre pomysły (tak na przyszłość) będę czerpał  z dostępnej literatury, artykułów i materiałów z sieci, niektóre z doświadczenia, a niektóre są wytworem mojej bujnej wyobraźni :). Zachęcam Cię do dzielenia się swoimi pomysłami i radami w komentarzu pod artykułem.

Budżet domowy dla dziecka – wersja dziecięca.

Na wstępie artykułu wspominałem, że przykłady w tej części będą różne, tak aby dopasować je do poziomu wiedzy, rozwoju dziecka lub jego zainteresowań. Od Ciebie zależy, którą metodę zastosujesz.

Temat lekcji: Jak wyjaśnić dziecku budżet i jego konstrukcję?

 

  1. TETRIS

 

Pozwól zagrać dziecku w grę „Tetris”. Kojarzysz? Chyba nie muszę Ci tłumaczyć zasad tej gry. Możesz ją ściągnąć na telefon, są dostępne darmowe wersje. Niech chwilę pogra.

budżet domowy dla dzieci

 

Gdy skończy, zadaj mu pytanie: Czy widzi jakiś związek tej gry z domowymi pieniędzmi? Daj mu chwilę, niech się zastanowi, niech poruszy swoją wyobraźnię. Pamiętaj żeby nie negować żadnej jego odpowiedzi, często go naprowadzać, jeśli błądzi gdzieś daleko i chwalić :).

A teraz moja propozycja odpowiedzi, którą możesz wykorzystać w rozmowie z dzieckiem:

Wyobraź sobie, że spadające klocki to złotówki i dochód jakim zarządzamy. Naszym celem jest układanie ich w taki sposób, aby nie tworzyć „dziur”. Każdy klocek / każda złotówka powinna mieć swoje miejsce, by budować stabilne podłoże i by nasza budowla rosła (a w grze – by zdobywać punkty). Trudność w grze i w życiu polega na tym, że klocki / złotówki spadają coraz szybciej, a my żeby nadal wygrywać, musimy być albo bardziej sprawni, albo zdobywać coraz więcej umiejętności ich sprawnego układania / dysponowania.

W tej metodzie wykorzystujemy a) przykład b) opowieść i nawiązanie do naszego głównego tematu. Dajemy dziecku ogólny zarys czym jest budżet, czyli umiejętnym decydowaniem gdzie mają trafiać nasze złotówki.

 

  1. BEZLUDNA WYSPA

 

Powiedz dziecku, że jutro przeniesie się w czasie i wyląduje sam na bezludnej wyspie. Będzie mógł zabrać ze sobą niewielką torbę. Jego zadaniem będzie udać się dzień wcześniej do wielkiego marketu i kupić takie artykuły, które zmieszczą się do torby i pozwolą mu przeżyć na bezludnej wyspie kolejny tydzień. Przeznacz na to według uznania, np. 100,00 zł. Jesteś ciekaw co wybierze? Daj mu się wykazać. Niech uzasadni Ci swoje wybory.

Dzięki tej metodzie dziecko powinno zrozumieć, że przy wyborze artykułów dysponuje się ograniczonym budżetem, dlatego niezwykle ważne jest dostrzeżenie prawdziwych potrzeb.

 

  1. SZUFLADKI

 

Każdy budżet posiada kategorie wydatków, np. jedzenie w domu, jedzenie na mieście, wydatki na mieszkanie, higiena, środki czystości, transport, zachcianki itp. Przedstaw te kategorie dziecku.

Przy okazji zakupów i wizyty w markecie przejdźcie przez wszystkie działy. Zaproponuj by konkretne artykuły Twoje dziecko przyporządkowało do poszczególnych kategorii. W trakcie spaceru rozmawiajcie o tym. Wracacie do domu? Widzisz zakład fryzjerski, aptekę, budkę z kebabem? To kolejne okazje by przyporządkować wydatki ponoszone w tych lokalach do poszczególnych kategorii budżetowych.

 

  1. KSIĘGOWY

 

Zbierasz paragony? Jeśli nie, to spróbuj uzbierać je np. z całego tygodnia. Jeśli dodatkowo dajesz dziecku kieszonkowe i szukasz domowych zadań za które mógłbyś wynagrodzić dziecko finansowo, to śpieszę z propozycją.

Przekaż dziecku, że aktualnie poszukujesz pomocnika – księgowego do Twojej domowej firmy, który wprowadzi faktury (paragony) do systemu księgowego (pliku budżetowego) odpowiednio je opisując (przyporządkowując do konkretnych kategorii budżetu). Ustal, że spotkanie z kandydatami przeprowadzisz jutro o godz. 19 (do tego zadania możesz włączyć partnera/partnerkę, co by zwiększyć konkurencję wśród kandydatów). Wskaż wymagania (np. umiejętne posługiwanie się kalkulatorem, znajomość działań matematycznych, analityczne myślenie, skrupulatność). Zapewnij atrakcyjne wynagrodzenie.

Na spotkaniu (zakładam, że dziecko będzie zainteresowane) wyjaśnij dokładnie na czym będzie polegała praca, wskaż termin realizacji i podaj stawkę, np. 50 groszy za paragon, albo 15 zł za wykonanie całej pracy. Przekaż, że po skończonym zadaniu zweryfikujesz je i wówczas wypłacisz wynagrodzenie. Być może Twoje dziecko będzie bystre i zacznie się targować o stawkę. Super. Będzie okazja do negocjacji.

W metodzie tej celem będzie odpowiednie przyporządkowanie wydatków z paragonów do konkretnych kategorii budżetowych. Zadanie będzie też dla dziecka okazją do zarobku a motyw z rozmową będzie sprawiał pozory rozmowy kwalifikacyjnej.


janewsletter

Ciekawe pomysły? Zapraszam na newsletter. Nie umknie Ci żaden artykuł. Jeszcze więcej metod i porad, by zaciekawić Twoje dziecko tematem pieniędzy, wysyłam co 2 tygodnie w niedzielę o godz. 19. Dołącz do rodziców, dla których edukacja finansowa ich dzieci jest ważna.  


 

Na dziś to tyle. Przygotowanie tego artykułu zajęło mi sporo czasu. Jeśli uznasz, że jest on ciekawy, udostępnij go innym rodzicom na swoim facebooku. Będzie mi bardzo miło i będzie to dla mnie znak, że podobało Ci się oraz, że chcesz jeszcze więcej :). Kolejne artykuły z tej serii niebawem.

Jestem też bardzo ciekaw Twojej opinii na temat przytoczonych przykładów i moich propozycji. Co sądzisz o takim kształcie artykułów? Masz jakieś swoje pomysły lub rady? Czekam z niecierpliwością na Twoją opinię, by dalej w komentarzach podyskutować.

 

PS. Nie ma Cię ze mną na facebooku? Jest okazja.

Łukasz Grygiel

  • Bardzo fajny tekst! Jeszcze nie mam dzieci, więc nie mogę sprawdzić jak działają zaproponowane przez Ciebie metody. Jednak w przyszłości na pewno je wykorzystam 😉 Myślę, że edukacja finansowa przez zabawy, gry, rozmowy i angażowanie dziecka jest najlepsza. Ostatnio trafiłam na grę AdVenture Capitalist (na PS4) i myślę, że to też jest bardzo fajny sposób na uczenie dziecka mechanizmów finansowych.

    • Gry jak najbardziej wydają się być skuteczne. O tej wspomnianej przez Ciebie nie słyszałem, więc zapisuję sobie i do przetestowania :). Dzięki 🙂

  • Iwona Paulina

    Uf, ja mam jeszcze trochę czasu. Młody ma dopiero rok. Ale jak tylko zacznie więcej rozumieć, będziemy rozmawiać o pieniądzach bo ja niestety takiej lekcji w domu nie odebrałam, co rzutowało na moje postrzeganie pieniędzy przez pewien czas…

    • To do czasu jak młody zacznie więcej rozumieć, polecam lekturę bloga :). A z rozmowami u mnie w domu też było podobnie, choć rodzice prezentowali i nadal prezentują oszczędne i racjonalne podejście do pieniędzy.

  • A ja tu sobie testuję zrozumienie przez młodego czym jest zarabianie i płacenie i do czego to może doprowadzić. Zastosowana metoda testowa: monopoly junior. Każda gra czegoś uczy. Trzeba dzieciom umiejętnie przekazywać ten ukryty sens.

    • Gry jak najbardziej cenna rozrywka. U mnie na Monopoly jeszcze za wcześnie, ale też na pewno do przetestowania:)