Co warto przekazywać nastolatkom w kwestii zarabiania pieniędzy?

co warto przekazywać nastolatkom

W poprzednim wpisie sprowokowałem Cię nieco do przemyśleń na temat swoich zarobków, a także odpowiadałem na trudne pytania dzieci i zastanawiałem się czy w ogóle mówić im o wysokości swojego dochodu. W tym artykule, kontynuując i pogłębiając temat, chciałbym podpowiedzieć o czym warto jeszcze porozmawiać z dzieckiem/nastolatkiem w kontekście zarabiania pieniędzy.

Ten wpis jest częścią cyklu wpisów o rodzinnych rozmowach o domowym budżecie.

Rodzinne rozmowy o domowym budżecie

To cykl artykułów dla rodziców, którzy chcą zaangażować swoje dzieci w rozmowy o domowych dochodach i wydatkach. Mnóstwo porad i przykładów, dzięki którym łatwiej będzie Ci zainteresować Twoje dziecko tematem pieniędzy w Twoim domu.

Ten cykl to prosta i przyjemna edukacja finansowa Twoich dzieci w domowych warunkach.

1. Po co angażować swoje dziecko w rozmowy o domowym budżecie? – wprowadzenie.

2. Pokaż dziecku budżet. Wyjaśnij jego zasady i konstrukcję.

3. Porozmawiaj o wydatkach:

a) Jedzenie
b) Mieszkanie
c) Rachunki
d) Transport
e) Kredyty i zobowiązania
f) Wydatki nieregularne
g) Oszczędności
h) Rozrywka / hobby / zachcianki

4. Porozmawiaj o dochodach:

a) Praca jako główne źródło Waszego rodzinnego dochodu
b) Co warto przekazać nastolatkowi w kwestii zarabiania pieniędzy? Źródła dochodu Twojego nastolatka

5. Porozmawiaj o ubezpieczeniu i zdrowiu Twojej rodziny.

6. Porozmawiaj o pomaganiu.

7. Przeanalizuj z dzieckiem rodzinny budżet po zakończonym miesiącu. Naucz go wyciągać wnioski

Ile kosztuje czas? – ćwiczenie

Na początek proponuję ćwiczenie, w którym wspólnie z Waszym nastolatkiem policzycie ile kosztuje godzina Waszej pracy lub godzina Waszego życia aktualnie. Pozwoli to uświadomić dziecku, że czas w kontekście zarabiania pieniędzy jest niezwykle istotny i od jego efektywnego wykorzystania wiele zależy.

Na bardzo podobnej zasadzie obliczałem kiedyś współczynnik frajdy, dzięki któremu możesz wytłumaczyć dziecku, że zakup niektórych zabawek lub gadżetów jest bez sensu (polecam Ci ten wpis).

Do naszych dzisiejszych wyliczeń wystarczy kwota Twojego dochodu i kalkulator. Na początku policzymy ile kosztuje godzina Twojej pracy, a potem ile kosztuje godzina Twojego życia. W pierwszym przypadku dzielimy kwotę dochodu przez średnią ilość godzin pracy w miesiącu (niech będzie to 168), w drugim przypadku przez ilość wszystkich godzin w miesiącu, wykluczając 8 godzin przeznaczonych na odpoczynek każdego dnia (30 dni x 16 godz. = 480 godz.).

Przykład:

Dochód: 3000 zł

Koszt godziny pracy: 3000 / 168 = 17,86 zł

Koszt godziny życia: 3000 / 480 = 6,25 zł

Wyliczone kwoty oczywiście nie mają żadnej wartości, dopóki umiejętnie się ich nie zinterpretuje i wykorzysta. Dzięki nim można na przykład pokazać dziecku ile godzin musisz spędzić w pracy, aby kupić mu określoną rzecz. W innym przypadku możesz też uświadomić, ile pieniędzy „tracisz” wykonując czynności nie związane z wykonywanym zawodem, np. oglądanie telewizji przez 2 godziny kosztuje Cię to ok. 12,5 zł w naszym przypadku (2×6,25 zł).

Po takich wyliczeniach można zadać nastolatkowi poniższe pytania, żeby sprowokować dalszą dyskusję:

  1. Co trzeba zrobić, żeby zarabiać więcej?
  2. Czy warto pracować dłużej, żeby zarobić więcej? Co wówczas tracimy?
  3. Z jakich czynności warto rezygnować, aby zyskać więcej czasu na sprawy wartościowe? Jak teoretycznie przełożyłoby się to na pieniądze?

Tak sobie myślę, że to ćwiczenie byłoby pomocne dla Ciebie w sytuacji, gdy Twoje dziecko zapyta Cię, dlaczego dostaje tak małe kieszonkowe? Załóżmy, że dajesz mu 100 zł miesięcznie i kwota ta nie jest uzależniona od żadnych zadań (tzn. nie traktujemy kieszonkowego jako zapłatę za jakieś konkretne zadanie). Wówczas dzielisz 100 zł na godzinny koszt Twojej pracy. W naszym przypadku 100 zł / 17,86 zł, tj. 5,6, a to oznacza, że aby zarobić 100 zł musisz przepracować 5 godz. 36 min. Wyjaśnij dziecku, że abyś mógł wręczać mu wyższe kieszonkowe, musisz pracować na nie dłużej. Jedynym rozsądnym rozwiązaniem byłaby umowa między Wami, w której zgadzasz się na wyższe kieszonkowe pod warunkiem wykonania przez nastolatka dodatkowej pracy, którą wspólnie ustalicie. Wydaje się to być bardzo logiczne i rozsądne (mnie chyba by to przekonało, gdybym był nastolatkiem 🙂 ).

Szukamy dodatkowego dochodu

Zajmując się domowym budżetem, nie jest dobrze skupiać całą swoją uwagę tylko i wyłącznie na wydatkach. Spokój przy płaceniu rachunków oraz większe oszczędności powinien nam zapewnić satysfakcjonujący dochód. Dla nas dorosłych receptą na wzrost wpływów, jest po prostu inwestycja w siebie, a więc zdobycie dodatkowej wiedzy i umiejętności, które zwiększą prawdopodobieństwo wyższego zarobku.

Co moglibyśmy natomiast zaproponować naszym dzieciom/nastolatkom oprócz nauki i poszerzania wiedzy?

  • możemy im zlecać proste domowe prace – np. wystawienie na allegro swoich nieużywanych zabawek, gadżetów lub ubrań, pomoc przy sporządzaniu naszego domowego budżetu (np. zapisywanie wydatków, zliczanie wydatków na podstawie zebranych paragonów itp.),
  • pomoc sąsiedzką – np. wyprowadzanie psów, zakupy dla starszej sąsiadki, odgarnięcie śniegu, porządki na podwórku,
  • pomoc rówieśnikom, np. udzielając im korepetycji,
  • wykonywanie prostych prac poza domem, np. roznoszenie ulotek, pomoc przy przeprowadzkach, praca przy promocjach w marketach,
  • zbieranie jagód, grzybów, malin, truskawek i ich sprzedaż w punktach skupu lub wśród znajomych,
  • udział w castingach lub reklamach,

Te dodatkowe zajęcia i potencjalny dodatkowy zarobek w połączeniu z kieszonkowymi lub ewentualnymi gotówkowymi prezentami, pozwolą uzbierać Twojemu dziecku jeszcze więcej pieniędzy i sfinansować upragniony cel. A dodatkowo wykształcą cechy przedsiębiorcze.

Kto ile zarabia?

Do tej pory uświadomiliśmy naszemu dziecku jak cenny może być czas oraz zaproponowaliśmy dodatkowe zajęcia, dzięki którym może zarobić dodatkowe pieniądze. Warto jeszcze podpowiedzieć naszemu nastolatkowi, ile mniej więcej zarabia się na etacie w różnych zawodach. Myśląc o przyszłej edukacji i ewentualnych studiach, oprócz kwestii lubienia danej dziedziny nauki lub zainteresowań, do rozważenia na pewno pozostają możliwości zarobkowe po ich ukończeniu. Oczywiście najlepszym rozwiązaniem byłoby rozwijanie swojej pasji i w oparciu o nią tworzenie swojego biznesu lub ewentualnie poszukaniu zawodu, dzięki któremu pasję można byłoby kontynuować i rozwijać. Z doświadczenia jednak wiem i zdaję sobie sprawę, że w wieku 15-18 lat, trudno jest zadecydować, że to co nas w danej chwili „kręci”, będzie tym, czym chcemy zajmować się przez całe swoje życie. Mam wrażenie, że taki stan doświadcza niewielu. Zdecydowana większość nie ma jeszcze sprecyzowanych planów na siebie, a przy ich obmyślaniu, na pewno pomocna byłaby świadomość potencjalnych możliwości zarobkowych.

Jak wiadomo w Polsce trudno o rzetelne informacje na temat zarobków w poszczególnych grupach zawodowych. Różnego rodzaju raporty w tym temacie publikowane są np. na portalu wynagrodzenia.pl. Z racji swojego doświadczenia (lub znajomości osób) zapewne mniej więcej jesteś też zorientowany, ile płaci się na różnych stanowiskach, w różnych branżach. Warto podzielić się takimi informacjami ze swoim nastolatkiem.

Ważne jest też, aby zwrócić uwagę na różnice między pracą na własny rachunek, jako przedsiębiorca a pracą na etacie. Kolejnym nieco zaawansowanym tematem, jaki można podjąć z nastolatkiem to rodzaje umów, jakie mogą być zawierane świadcząc pracę.

Inspiruj

Nic tak dobrze nie działa na wyobraźnię, jak konkretny przykład ludzi, którzy osiągnęli sukces w swojej dziedzinie i dzięki temu dorobili się również dużego majątku. Zaproponuj więc swojemu dziecku przeczytanie biografii osoby, która zajmuje się dziedziną najbliższą jego sercu. Taka książka może być bardzo ciekawym prezentem, mobilizującym do działania.

Sobie oraz każdemu rodzicowi życzę, abyśmy sami byli lub stawali się inspiracją dla naszych dzieci w kwestii zarabiania. Aby dążenie do większych pieniędzy nie było celem samym w sobie oraz abyśmy gdzieś po drodze nie gubili wartości, które są znacznie cenniejsze niż pieniądze.

Przeczytaj też

Czy mówić dziecku o naszych kredytach? Ponad 15 milionów Polaków posiada kredyt, w tym 8 milionów kredyt konsumpcyjny i prawie 5 milionów kartę kredytową (źródło). Z punktu widzenia edukacj...
Budżet domowy dla dzieci. Jak wyjaśnić dziecku jeg... Długo zastanawiałem się nad formą prezentowania wpisów z całego cyklu „rodzinnych rozmów o domowym budżecie”. Ostatecznie postanowiłem, że artykuły bę...
Edukacja finansowa i ekonomiczna w Polsce – co wie... 28 marca 2017 r. odbył się Kongres Edukacji Finansowej w którym miałem przyjemność udziału. W związku z tym, że padło na nim wiele interesujących i wa...
Co robić, gdy nastolatek nie chce uczyć się finans... Większość rodziców uczy swoje dzieci finansów nieświadomie, kiedy na przykład w ich obecności rozmawia o pieniądzach lub płaci za zakupy. Wychowanie d...

Łukasz Grygiel