Jak dzieci postrzegają pieniądze? W jaki sposób pomóc im je zrozumieć ? Jak rozmawiać z dziećmi o pieniądzach?

pieniądze jak o nich rozmawiać z dzieckiem

Pieniądze to są takie drobne kółeczka złote albo srebrne a jak się chodzi do pracy to się zarabia te kółeczka. Pieniążki produkuje bankomat. Pieniądze pachną jak cukierki. To tylko niektóre wypowiedzi przedszkolaków o pieniądzach (źródło). Wyobraźnia dzieci nie zna granic 🙂 .

W 2015r. NBP przedstawił raport ukazujący stan wiedzy i świadomości ekonomicznej Polaków. Pokazano w nim poniższe zestawienie, z którego wynika, że tylko 15% rodziców rozmawia z dzieckiem regularnie o ekonomii, finansach i gospodarce. 42% robi to rzadko, pozostali a więc 43% nie robi tego w ogóle (źródło).

rozmowy o pieniądzach

To smutne, choć mam nadzieję, że nawet jeśli Twoi rodzice nie rozmawiali z Tobą o pieniądzach, nie będziesz kontynuował tej tradycji i nie tylko zaczniesz o nich rozmawiać ze swoimi dziećmi, ale również swoją postawą wobec pieniędzy wyzwolisz w nich określone, pozytywne zachowania.

Zanim dziecko w pełni nauczy się rozróżniać i posługiwać pieniędzmi przechodzi przez pewien proces. Jako rodzic z pewnością możesz go przyspieszyć i ukierunkować jego myślenie na właściwe tory, wskazując jakie podejście i  postępowanie z pieniędzmi jest właściwe, a czego należy unikać. Jeśli pod tym względem dziecko nie będzie czuło Twojego wsparcia, to nie zdziw się, że jego wiedzę w tym temacie będą kształtować jego rówieśnicy, reklamy  czy obserwacje przypadkowych postaw.

Co trzeba wiedzieć i jak na to reagować?

Na początku, kiedy dziecko ma ok. 4-5 lat może mieć trudność z odróżnieniem monet i banknotów od pozostałych podobnych przedmiotów, które nie są pieniędzmi. Co możesz wówczas zrobić?

1) pozwól obcować dziecku z pieniędzmi pod Twoim okiem, np. rozrzuć monety, guziki, żetony, skserowane banknoty, wycinki z gazet wielkości banknotu. Następnie pogrupuj wszystkie powyższe przedmioty. Pozwól to samo zrobić swojemu dziecku.

Wersja bardziej skomplikowana z uwagi na trudność w zdobyciu odpowiednich banknotów: rozpoznawanie banknotów będących aktualnie w obiegu wśród banknotów, które już wyszły z obiegu lub banknotów w innej walucie (np. euro, dolary, funty)

Kiedy Twoje dziecko rozpoznaje monety i banknoty, dobrze jest wytłumaczyć mu w ogóle, co to są pieniądze. Wg Wikipedii to towar uznany w wyniku ogólnej zgody jako środek wymiany gospodarczej, w którym są wyrażone ceny i wartości wszystkich innych towarów. Oczywiście dziecku takiej definicji nie przytoczysz. Możesz mu na przykład wytłumaczyć, że są to przedmioty (wskazując na banknoty i monety), za które można coś kupić. Proponuje więc kolejne ćwiczenie:

2) Wymień z dzieckiem wszystkie znane i Tobie, i dziecku miejsca w których można płacić pieniędzmi i za co konkretnie (nie tylko towary, ale również usługi).

W kolejnym etapie edukacji, powiedz dziecku o źródłach pieniędzy, czyli (3) gdzie i w jaki sposób można je zdobyć. Praca, bank, bankomat, loterie, prezenty, wszelkie wsparcie socjalne, odsetki  – wymieniam to, co przychodzi mi do głowy. Oczywiście dobrze by było, gdybyś do każdych z tych źródeł dopowiedział kilka zdań i wyjaśnił na czym to polega (np. przy odsetkach), które źródła pieniędzy są „pewniejsze”, które zależą od nas, na które mamy mniejszy wpływ, itp.

Następnym etapem powinna być nauka rozróżniania wartości pieniędzy. Dziecko na początku postrzega ich wartość poprzez ilość, czyli wydaje mu się, że mając więcej monet, ma więcej pieniędzy (w sensie większej wartości nabywczej). Mając przed sobą monety i banknoty uzna, że banknoty mają większą wartość. Jakie ćwiczenia możesz zaproponować dziecku żeby nauczyć go gradacji wartości pieniędzy?

4) naucz dziecko układać monety i banknoty rosnąco/malejąco według nominału.

5) wybierz 3 różne monety np. 1 zł,2 zł, 5 zł i zapytaj dziecko za którą monetę kupiłoby najwięcej cukierków,

6) z rozsypanych monet poproś dziecko aby odłożył na bok konkretną sumę, np. 6,23 zł

7) naucz dziecko rozmieniać pieniądze, np. daj mu 10 zł w banknocie, niech rozmieni Ci je na monety w różnych kombinacjach (np. poproś, żeby wśród monet było 50 groszy, albo 2 zł, itp.)

8) pobaw się z dzieckiem w sklep, tj. rozstaw kilka produktów, przypisz im ceny (np. na małych karteczkach) i wyślij go na zakupy. Niech za pierwszym razem płaci za nie odkładając określoną sumę pieniędzy, a w kolejnej rundzie niech wcieli się w rolę sprzedawcy, ucząc się wydawać resztę.

***

Powyższe ćwiczenia to propozycje zabaw z dziećmi w wieku od 4 do 8 lat. Wydaje mi się, że dopiero kiedy opanują powyższe elementarne umiejętności można dziecku rozpocząć dawać kieszonkowe . Praktyka i obcowanie z pieniędzmi od małego jest bardzo istotne, ale nie zapominajmy też o rozmowach związanych z pieniędzmi. Tematów do takich rozmów jest mnóstwo.

Zerknij na poniższy filmik, w którym Dorota Zawadzka opowiada jak rozmawiać z dzieckiem o pieniądzach i przy okazji podsuwa nam propozycje tematów do rozmów. Gorąco zachęcam do obejrzenia oraz do długich i częstych konwersacji na temat pieniędzy z Waszym dzieckiem. Jestem przekonany, że to jedna z lepszych Twoich inwestycji.

 

PS. Jeszcze więcej wpisów i materiałów publikuję na facebook’u. Jeśli jeszcze nie polubiłeś mojej strony, to jest okazja:)


A jeśli spodobał Ci się ten artykuł i chcesz być na bieżąco, to zapraszam do zapisu na newsletter.

Fot. pixabay 

 

Łukasz Grygiel

  • W tym raporcie 34% rodziców zachęcało do oszczędzania. Może to trochę naciągane, ale wydaje mi się, że przy okazji namawiania do oszczędzania pojawiały się przynajmniej krótkie rozmowy. Mam taką nadzieję 🙂
    Ja na swoim przykładzie mogę napisać, że nie kontynuuję tradycji nierozmawiania o finansach. Choć wcale nie mam żalu o to do rodziców (były inne czasy), to z perspektywy czasu uważam, że przydałyby. Tak, na własnym organizmie „uczyłam się” pieniądza. Za to ze swoimi dziećmi, już nastolatkami rozmawiam i nawet wydaje mi się, że rozmowy coś dają. I pomyśleć, że jak byli mali mówili, że pieniądze biorą się z bankomatu 🙂

    • Brawo za przerwanie tradycji o nierozmawianiu o finansach:). Jako, że mam w domu już prawie 4-latka, powoli zaczynam przemycać w rozmowach, szczególnie przy okazji zakupów, tematy związane z pieniędzmi. Jestem przekonany, że każda rozmowa i chwila spędzona nad tym tematem przyniesie skutek i zaowocuje w przyszłości.
      Dzięki wielkie Alicja za komentarz i blogowe odwiedziny :), Pozdrawiam