Edukacja finansowa i ekonomiczna w Polsce – co wiemy dziś?

kongres edukacji finansowej 2017 stomonet

28 marca 2017 r. odbył się Kongres Edukacji Finansowej w którym miałem przyjemność udziału. W związku z tym, że padło na nim wiele interesujących i wartościowych tematów, chciałbym się nimi z Tobą podzielić.

Impreza podzielona była na 2 części. Pierwsza miała charakter plenarny, w której odbyła się debata z udziałem m.in. prezesa Związku Banków Polskich Krzysztofa Pietraszkiewicza oraz prezesa zarządu Banku Handlowego Sławomira Sikory na temat konsumenta XXI wieku. W drugiej części odbyły się 3 sesje panelowe, tj. o inwestowaniu na rynku kapitałowym, na temat współpracy w edukacji finansowej oraz o bankowcach dla edukacji. Ponieważ sesje odbywały się w tym samym czasie, osobiście wybrałem ostatni temat.

konsument XXI wieku

Jak będzie wyglądał konsument XXI wieku?

Początek spotkania to ciekawe wprowadzenie Cezarego Szymanka, redaktora naczelnego Rzeczpospolitej.pl, który przypomniał, że badanie PISA 2015 pokazało, że polscy 15-latkowie w rankingu m.in. z wiedzy ekonomicznej plasują się powyżej średniej OECD. Z drugiej jednak strony wskazał, że tylko 33% społeczeństwa na świecie posiada wiedzę ekonomiczną, pozwalającą podejmować w pełni świadome decyzje.

Uczestnicy pierwszej debaty szukali odpowiedzi na pytanie, jak będzie wyglądał konsument za 10 lat. Wszyscy zgodnie podkreślili, że trendy będzie wyznaczała technologia, której celem będzie zwiększenie dostępności produktów finansowych (usługi na już). Głównymi odbiorcami tych usług będą Millenialsi, a więc pokolenie Y, czyli osoby urodzone w latach 1980-1995. To właśnie tych ludzi trzeba zrozumieć by skutecznie edukować, choć pojawiły się głosy, z czym się zgadzam, że edukacja powinna obejmować nas wszystkich.

W przeciągu 10 najbliższych lat będą też ludzie, którzy nie nadążą za postępem technologicznym, dlatego z punktu widzenia edukacji, istotne jest aby dopasować odpowiedni profil kształcenia do odpowiedniej grupy społecznej.

Sławomir Sikora, prezes zarządu Banku Handlowego, stwierdził, że na przyszłość trzeba spojrzeć nie tylko z punktu widzenia konsumenta, ale również z punktu widzenia instytucji, która będzie świadczyć usługi finansowe. Swoją drogą wypowiedzi prezesa, w mojej ocenie (ale nie tylko) były najbardziej merytoryczne, podparte konkretnymi liczbami.

twitter

Prezes stwierdził, że postawa konsumentów niewiele się zmieni. Historia pokazuje, że odsetek Polaków regularnie oszczędzających utrzymuje się na zbliżonym poziomie (aktualnie ok. 13%). 50% Polaków oszczędza nieregularnie a wśród tej grupy ludzi, 26% badanych twierdzi, że konsumpcja jest o wiele ciekawsza i lepsza niż oszczędzanie. W bankowości, z uwagi na automatyzację procesów, zatrudnienie może spaść nawet o 40%.

Prezes Związku Banków Polskich stwierdził, że za 10 lat niemal wszyscy będziemy konsumentami usług finansowych (ubankowienie wyniesie 98-99%). Podkreślił również, że dla kolejnego pokolenia, tj. pokolenia Z (urodzonych od 1996r.) nie ma żadnych barier technologicznych. Zmieni się sposób kontaktu z bankami. Proste i nieskomplikowane dyspozycje będą obsługiwać roboty, natomiast pracownicy Contact Center będą profesjonalistami, z olbrzymią wiedzą, by niemal wspólnie z klientem podejmować decyzje finansowe. Usługi finansowe będą serwowane nie tylko przez banki, do których niechęć i nieufność według prezesa Pietraszkiewicza minie za 2-4 lata.

Pełniący obowiązki Prezesa Zarządu Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie, Jarosław Grzywiński, podkreślił, że to co ogranicza w edukacji i jednocześnie nad czym powinniśmy wspólnie pracować to kapitał społeczny, o którym zapomnieliśmy przez ostatnie 20 lat.

stomonet.pl

Edukacja finansowa i ekonomiczna

W pewnym momencie na pytanie czym jest edukacja finansowa i ekonomiczna, uczestnicy mieli odpowiedzieć maksymalnie jednym zdaniem/słowem. Padły następujące określenia:

Edukacja finansowa to:

  • bezpieczeństwo,
  • system,
  • kultura inwestowania,
  • podstawowy warunek rozwoju,
  • świadomość systemów ekonomicznych.

Kolejny punkt debaty, to szukanie odpowiedzi na pytanie kto ma edukować Polaków. Zanim jednak podjęto próbę zdefiniowania kto, wyjaśniono w jaki sposób uczą się dorośli. Okazuje się, że 10% ludzi uczy się ze szkoleń, 25% to uczenie wzajemne, a aż 65-70% to samokształcenie. Skoro tak, to zadano bardzo dobre pytania, czy umiemy się uczyć? Czy uczenia uczy współczesna szkoła. Przedstawiciel rządu, Sekretarz Stanu Jerzy Kwieciński z Ministerstwa Rozwoju, stwierdził, że kluczowa w edukacji jest umiejętność krytycznego i logicznego myślenia oraz znajomość matematyki. Podkreślił, że obecny system szkolnictwa nie zapewnia tego. Stwierdzenie to mocno oburzyło moich sąsiadów, zapewne przedstawicieli środowiska nauczycielskiego lub akademickiego.

Prezes ZBP mówił z kolei, że Polacy nie potrafią rozumieć komunikacji, a p.o. prezesa GPW, stwierdził, że nieważne kto będzie uczył, najważniejsze by edukacja była efektywna. Ostatecznie ogłoszono, że uczyć finansów powinno zarówno państwo, jak i wszelkiego rodzaju organizacje. Sama edukacja powinna być prosta w przekazie, poparta licznymi obrazami, np. nauka inwestowania powinna iść w parze z pokazywaniem np. domów.

Kolejny punkt debaty, to rozmowa na temat kto bierze odpowiedzialność za edukację?

Konkretna odpowiedź na to pytanie nie padła. Wypowiedzi miały raczej charakter życzeniowy. Generalnie państwo powinno udostępniać narzędzia, wyznaczać kierunki edukacji i koordynować naukę, natomiast sektor finansowy powinien być odpowiedzialny za praktykę. To wszystko powinno być sformalizowane, by każdy znał zakres odpowiedzialności.

Wspomniano też, iż obecnie bankowcy na coraz większą skalę angażują się w program BAKCYL , dzięki czemu docierają z wiedzą finansową do uczniów gimnazjów.

Ostatni etap debaty to próba odpowiedzi na pytanie czego konkretnie uczyć i kogo?

Prezes Sikora zaznaczył, że edukacja finansowa nabiera znaczenia dopiero w czasach kryzysu, dlatego tak ważna jest edukacja już dziś, chociażby w kontekście naszych przyszłych emerytur.

Zgodnie stwierdzono, że edukacja powinna być odpowiednio dostosowana do różnych grup społecznych. A czego uczyć?

  • oszczędzania,
  • analizy ryzyka,
  • krytycznego myślenia,
  • technologii, choć słusznie podkreślono, że technologia nie jest celem samym w sobie, a powinna stanowić tylko narzędzie w lepszym rozumieniu finansów lub ekonomii.

Po niezwykle interesującej debacie, swoją prezentację zaprezentowała m.in. Mariola Szymańska-Koszczyc, Wiceprezes Zarządu Warszawskiego Instytutu Bankowości (prezentacja). Najbardziej w pamięci utkwił mi ten slajd:

stomonet.pl

Raport OECD stawia Polskę na ostatnim miejscu w rankingu państw pod względem poziomu wiedzy finansowej. Jeżeli dodamy do tego takie czynniki jak: przyspieszenie technologiczne, wydłużenie życia, wyższe potrzeby i większą dostępność produktów finansowych to ryzyko utrzymania tej niechlubnej pozycji wzrasta. Oczywiście jeśli nie zaczniemy się edukować.

Poniższy graf oddaje realia dzisiejszego całego systemu edukacji finansowej, o ile można w taki sposób to nazwać. Konieczne jest zatem stworzenie Narodowej Strategii Edukacji w ramach Polskiej Ramy Kompetencji Finansowych (Międzynarodowe Ramy Kompetencji Finansowych publikuje OECD (tutaj) i jest to dokładne zestawienie zagadnień i tematów dla dorosłych oraz dzieci, których znajomość pozwala stwierdzić wysoki poziom wiedzy finansowo-ekonomicznej.

stomonet.pl blog

Następne wystąpienia to m.in. przedstawienie portretu finansowego Polaka. Było sporo liczb i statystyk. Najważniejsza według mnie informacja – świadomość finansowa Polaków, mimo wszystko, na przestrzeni ostatnich lat wzrasta.

Kolejny wykład dotyczył długoterminowego oszczędzania a właściwie inwestowania. Dr Piotr Kuszewski, wykładowca Szkoły Giełdowej przekonywał, że rynek kapitałowy i giełda to znakomite źródło i miejsce nauki.

Podczas kongresu odbyły się też 2 wykłady poświęcone przedsiębiorczości, jak również wręczono nagrody i wyróżnienia dla aktywnych wolontariuszy programu BAKCYL.

W drugiej części konferencji miały miejsce sesje panelowe. Relację ze spotkania na temat roli bankowców dla edukacji opiszę w kolejnym wpisie.

Moje wnioski

Po całym dniu spędzonym na Stadionie Narodowym miałem poczucie dobrze wykorzystanego czasu. Była to dawka wielu wartościowych treści a w kontekście mojego bloga, źródło kolejnej motywacji do jego pisania.

Jeśli chodzi o moje wnioski po wypowiedziach prelegentów, to niestety podzielam pogląd, że edukacja finansowa w Polsce kuleje. Nie ma przede wszystkim jednego, spójnego systemu nauczania. Wszystkie podejmowane inicjatywy są niezwykle cenne, jednak są rozproszone i mam wrażenie, że docierają do nadal niewielkiej społeczności. Znając obecne realia szkolnictwa, stanowisko MEN oraz biorąc pod uwagę wiele opinii z samego kongresu, co do jednego jestem już przekonany. Edukacja finansowa nie trafi powszechnie do szkół. Na tą chwilę nie ma na to szans. Receptą są doraźne akcje wspomagające naukę dzieci i pocieszające jest to, że ich skala rośnie (np. BAKCYL).

Na konferencji nie usłyszałem (przynajmniej w części pierwszej) jednej, bardzo ważnej kwestii, a mianowicie roli rodziców w nauczaniu finansów dzieci. To tutaj upatruję największą szansę, by świadomość i wiedza ekonomiczna przyszłego pokolenia stale rosła. Uważam, że rola rodziców jest niezwykle ważna i sztuką jest ich przekonanie, że warto. Cóż… ja próbuję, prowadząc chociażby tego bloga i wierząc, że przekonam choć jednego rodzica, by w codziennym obcowaniu z dzieckiem, nie pomijać kwestii finansów. By każdemu z nas żyło się po prostu lepiej i dostatniej :).

Odpowiadając zaś na pytanie zawarte w tytule niniejszego artykułu – co wiemy dziś? W kontekście wiedzy finansowej wiemy niewiele, jednak mamy dużą świadomość tego jak to wszystko wygląda i z jakiego pułapu startujemy. Oby tylko za parę lub kilkanaście lat nie skończyło się to katastrofą nie tylko w wymiarze jednostkowym, ale również z perspektywy naszego kraju.

***

Więcej informacji o kongresie wraz z prezentacjami – http://kef.edu.pl/

PS. Jeszcze więcej wpisów i materiałów publikuję na facebook’u. Jeśli jeszcze nie polubiłeś mojej strony, to jest okazja:)


A jeśli spodobał Ci się ten artykuł i chcesz być na bieżąco, to zapraszam do zapisu na newsletter.

Fot. zdjęcie główne, zdjęcie 2, zdjęcie 3

Łukasz Grygiel

  • Gratuluje. Bardzo wartościowy wpis. Też byłem uczestnikiem konferencji i mam podobne zdanie. To był efektywnie wykorzystany czas a tematy poruszone podczas konferencji dały wiele do myślenia. Ja z racji zainteresowania inwestycjami brałem udział w drugim panelu i właśnie jestem w trakcie pisania krótkiej relacji z tego wydarzenia ale pod kątem inwestowania pieniędzy.

    • Dzięki :), szkoda właśnie, że spotkania odbywały w jednym czasie, bo z chęcią wysłuchałbym wszystkich. Pozostaje mi więc lektura Twojej relacji :).

  • Dzięki za konkretne streszczenie.

    Padło tutaj to nad czym ubolewam od lat. Współczesna szkoła nie stwarza właściwych warunków aby nabyć (…) umiejętność krytycznego i logicznego myślenia (…)”. Co do braku właściwej znajomości matematyki to już w ogóle nie chcę nic pisać bo widzę to na lewo i prawo.

    Co do Twoich wniosków co do roli rodziców w nauczaniu finansów dzieci. Chociaż sam sobie tego życzę, mam obawy czy to udźwigną. Co 4 z nieregularnie oszczędzających preferuje konsumpcję niż oszczędzanie. Nasza wiedza ekonomiczna jest kiepska. (…) Raport OECD stawia Polskę na ostatnim miejscu w rankingu państw pod względem poziomu wiedzy finansowej.”

    Nie mniej jednak gratuluję zapału i wolontariatu w BAKCYLu. Potrzeba chętnych by udźwignąć społeczną edukację. Będąc obecnym w tej branży trzeba ponosić świadomie odpowiedzialność za społeczny rozwój.

    • Cześć Darek. Jeśli chodzi o rodziców to jestem dobrej myśli:). Wiem, że powinniśmy dawać przykład, ale coś czuję, że wielu z nas mimo czasem swoich błędnych i nierozsądnych decyzji finansowych, nasze dzieci podświadomie chce przed tym uchronić. O ile nie jest to może jakaś super wiedza, to jednak jakiś rozsądek i chociażby nawyk oszczędzania większość z nas chce to dzieciom przekazać 🙂
      Dzięki za odwiedziny i komentarz. Powodzenia również przy swoim blogu i swojej działalności:).