Edukacja finansowa i ekonomiczna w podręcznikach szkolnych 2017

edukacja finansowa w podręcznikach

Celem reformy edukacji, która realizowana jest od 1 września 2017 r. było przywrócenie nauczania w 8-letniej szkole podstawowej , 4-letnim liceum, 5-letnim technikum oraz wprowadzenie 3-letniej szkoły branżowej I stopnia i 2-letniej szkoły branżowej II stopnia. Zewsząd było słychać głosy niezadowolenia z wprowadzanych zmian, głównie ze strony nauczycieli i rodziców.

Edukacja finansowa w podręcznikach – nadzieja matką głupich

Z mojego punktu widzenia, jako autora bloga o edukacji finansowej dzieci i młodzieży, istotne było sprawdzenie, czy nowa podstawa programowa, podpisana przez Minister Edukacji Narodowej 14 lutego 2017 r. zawierała elementy edukacji finansowej. O potrzebie włączenia takiego przedmiotu do programu nauczania młodych ludzi, mówi się od lat, więc skoro szykowała się reforma, to przez chwilę żyłem nadzieją.

Przeglądając jednak bacznie zaproponowaną podstawę programową i czytając o celach oraz umiejętnościach rozwijanych w ramach kształcenia ogólnego w szkole podstawowej, nie znalazłem żadnych kwestii związanych z edukacją  finansową (tj. finansami osobistymi).

Przedmioty, które byłyby najbliższe tej tematyce, to dla klas IV-VIII  wiedza o społeczeństwie, dla szkół branżowych I stopnia – podstawy przedsiębiorczości.

Zerknijmy więc głębiej do podstawy programowej, by sprawdzić jakie są cele kształcenia w tych 2-óch przedmiotach.

edukacja finansowa w podręcznikach

edukacja finansowa w podręcznikach

Jakieś wnioski?

Próżno szukać w powyższych założeniach umiejętności zarządzania swoimi pieniędzmi lub domowym budżetem, oszczędzaniem albo wiedzą na temat produktów bankowych. Zamiast tego, ważniejsze jest zrozumienie funkcjonowania przedsiębiorstwa lub gospodarki jako całość.

Podstawa programowa utwierdziła mnie w przekonaniu, że na szkołę w kwestii edukacji finansowej nie ma co liczyć.

Pierwszy dzwonek

Początek września to czas wspominania wakacji, ale również powrotu do szkoły, zakupu wyprawek i podręczników. I choć moja nadzieja na to, by w podręcznikach tych znalazły się obszerne elementy edukacji finansowej wygasła już w okolicach lutego, to jednak ciekawość zżerała mnie dosyć mocno, by do nich zajrzeć i sprawdzić o czym będzie uczyć się młodzież w temacie pieniędzy i ekonomii.

Zerknąłem więc na stronę Ministerstwa Edukacji Finansowej, by sprawdzić wykaz podręczników na rok szkolny 2017/18. Oto lista wybranych podręczników rekomendowanych przez MEN:

 Dla klas 4-8:

  1. Dziś i jutro. Podręcznik do wiedzy o społeczeństwie dla szkoły podstawowej”, Iwona Janicka, Arkadiusz Janicki, Aleksandra Kucia-Maćkowska, Tomasz Maćkowski, Nowa Era Spółka z o.o.

Cały podręcznik liczy 200 stron nie licząc treści Konstytucji, natomiast na stronach 32-38 można znaleźć: 2 strony o budżecie domowym, na kolejnych dwóch zagadnienia związane z ochroną konsumenta i o tym, jak złożyć reklamację. Ostatnie dwie to ćwiczenie, krzyżówka i zachęcenie do dyskusji na temat oszczędzania. Tyle o finansach. Reszta dotyczy ustroju RP, spraw międzynarodowych, samorządów i praw człowieka.

Gimnazjum

  1. Dziś i jutro. Podręcznik do wiedzy o społeczeństwie dla gimnazjum. Część 1, Iwona Janicka, Aleksandra Kucia, Tomasz Maćkowski, Nowa Era Spółka z o.o.

Tutaj na uwagę zasługuje rozdział 4 – „Mój udział w życiu gospodarczym”, liczący ok. 40 stron, a w nim m.in. po co ludziom pieniądze?, ekonomia w moim domu, system bankowy,

  1. Dziś i jutro. Podręcznik do wiedzy o społeczeństwie dla gimnazjum. Część 2, Iwona Janicka, Arkadiusz Janicki, Aleksandra Kucia, Tomasz Maćkowski,
    Nowa Era Spółka z o.o.

Podręcznik ten zawiera takie rozdziały jak: system polityczny państwa polskiego, samorządy, Polska i świat, przyszłość zawodowa ucznia – tutaj poruszane są m.in. takie zagadnienia jak: wybór szkoły, rynek pracy, jak założyć własną firmę – każdy z podrozdziałów liczy 5-6 stron.

  1. Wiedza o społeczeństwie 1. Podręcznik dla gimnazjum, Elżbieta Dobrzycka, Krzysztof Makara,
    Wydawnictwo Pedagogiczne OPERON Sp. z o.o.

Schemat podobny do wcześniej wymienionych podręczników – ustrój państwa, samorządy, aktywność obywatelska. Brak śladów ekonomii lub finansów.

  1. Wiedza o społeczeństwie 2. Podręcznik dla gimnazjum, Elżbieta Dobrzycka, Krzysztof Makara, Wydawnictwo Pedagogiczne OPERON Sp. z o.o.

W drugiej części tego podręcznika spotkać można już nieco więcej zagadnień związanych z ekonomią i pieniędzmi, np. jak funkcjonuje gospodarstwo domowe, formy i funkcje pieniądza, jak mądrze inwestować w akcje i obligacje, rynek pracy, korupcja i „szara strefa” w gospodarce.

Szkoły ponadgimnazjalne

  1. Podstawy przedsiębiorczości. Podręcznik dla szkół ponadgimnazjalnych, Piotr Krzyszczyk,
    Wydawnictwo Pedagogiczne OPERON Sp. z o.o.

Na uwagę zasługuje cały rozdział o komunikacji interpersonalnej, a także rozdział o produktach finansowych (kredyty, pożyczki, fundusze, lokaty), podatkach i ubezpieczeniach oraz podstawowych zagadnieniach związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej.

  1. Ekonomia stosowana. Podręcznik do podstaw przedsiębiorczości, Jarosław Neneman – Kierownik Zespołu, Hanna Micińska, Paweł Miśkiewicz, Jakub Neneman, Przemysław Różycki, Katarzyna Rzentarzewska, dr Anita Zarzycka,Fundacja Młodzieżowej Przedsiębiorczości

Jedna z najciekawszych pozycji jaką widziałem. Brak jest tutaj utartych bloków tematycznych, natomiast poszczególne rozdziały omawiane są z punktu widzenia jednostki, czyli np. jak zarządzać swoimi zasobami, jak się ubezpieczyć i dlaczego, pracownik czy pracodawca – co lepsze dla mnie. To zdecydowanie lepsze podejście w zrozumieniu mechanizmów funkcjonowania gospodarki niż uczenie się definicji.

Podsumowanie

Większość przejrzanych podręczników do wos-u lub podstaw przedsiębiorczości zawiera podobne treści, przekazywane w podobny sposób. Jak sięgam pamięcią swoich czasów szkolnych (jestem z rocznika ’84), to tego typu podręczniki i zakres tematów niewiele się różniły od dzisiejszych.

Absolutnie nie neguję treści obecnych podręczników, twierdząc, że tematy tam poruszane są mniej ważne niż tematy związane z finansami osobistymi, których zdecydowanie brakuje. Życzyłbym sobie jednak, żeby treści tam przedstawiane były prezentowane przez nauczycieli w ciekawy sposób, np. jeśli mówimy o partiach politycznych, to chciałbym żeby wskazywano lokalne miejsca, w których takie partie funkcjonują. Jeśli mówimy o samorządach, to wskazujmy dzieciakom, co w danym urzędzie można załatwić. Jeśli mówimy o poszukiwaniu pracy, to mówmy o różnego rodzaju stażach lub projektach, dzięki którym młodzież zwiększa szanse na zatrudnienie lub rozwija swoje cechy przedsiębiorcze. Mam nadzieję, że tak w rzeczywistości jest, choć przeczuwam, że treści prezentowane w podręcznikach są tak szablonowe, że nauczyciel po prostu nie ma czasu (mimo szczerych chęci) na to, by „skręcić” nieco bardziej w praktyczną sferę nauczania tych przedmiotów.

Brak edukacji finansowej, czyli szeroko rozumianych finansów osobistych w podręcznikach szkolnych (np. podkreślanie wagi oszczędzania, nabywanie umiejętności zarządzania kieszonkowymi, rozmowy o budżecie domowym), powoduje, że rolę nauczycieli tych zagadnień powinni pełnić głównie rodzice. Ciekaw jestem co musi się wydarzyć i czy doczekamy czasów, kiedy obowiązek ten przejmie jednak polska szkoła.

Łukasz Grygiel