Pierwsze kroki w edukacji 3-latka

Pierwsze kroki w edukacji 3-latka

W jakim wieku można rozpocząć naukę przedsiębiorczości naszego dziecka? 3, 4, 5 lat ? Cóż… myślę, że jest to indywidualna decyzja każdego rodzica, trzeba wiedzieć tylko w jaki sposób oraz uwzględniając przy tym aktualne predyspozycje naszej pociechy. Elementy jakiegokolwiek nauczania dobrze jest wpleść w codzienną zabawę, okraszając przy okazji cały ten proces humorem i dużą dawką śmiechu. Bo umówmy się… więcej tu będzie kreatywnego wychowania niż poważnej nauki. Odłożyłbym na razie na kolejne lata naukę związaną z pieniędzmi. U 3-latka dobrze jest jednak rozpocząć kształtować pewne nawyki i sposoby myślenia, które związane są właśnie z przedsiębiorczością.

Edukacja 3 latka a przedsiębiorczość.

Słownik Wikipedii wskazuje na 2 wymiary przedsiębiorczości. Pierwszy oznacza proces, czyli tworzenie i budowanie czegoś. To działania ukierunkowane w danych warunkach na wykorzystanie nowatorskiego pomysłu. Drugi wymiar to posiadanie pewnego zespołu cech. Cechami, które wyróżniają ludzi przedsiębiorczych są: kreatywność, umiejętność wykorzystywania pomysłów i okazji, skłonność do podejmowania ryzyka, dynamizm, aktywność, umiejętność dostosowania się do zmieniających warunków, zauważanie szans i ich wykorzystywanie, innowacyjność.

Ze swojej strony, aby definicję przedsiębiorczości nieco lepiej dopasować do charakteru dziecka, dorzuciłbym jeszcze takie cechy jak: komunikatywność, odwaga, samodzielność, współpraca.

Czy cechy te można rozwijać już u 3-latka? No pewnie. Sam, jako tata takiego szkraba zauważam jak przy wielu prostych czynnościach czy w zabawie można sporo odczytać z zachowania dziecka. A świadomość, że jako rodzic mogę te zachowania kształtować jest dla mnie fascynująca. Z drugiej strony wiem jak życie weryfikuje te wszystkie piękne teorie. Nie mniej jednak warto próbować.

Nic tak nie przemawia do rozsądku i uświadamia jak przykłady z życia wzięte. A żeby więc nadać wartość temu wpisowi jeszcze bardziej, w oparciu o swoje doświadczenia oraz na podstawie poznanej mi literatury, podam kilka przykładów przedsiębiorczych cech, które warto byłoby w mojej ocenie kształtować już u 3-latka. Do każdej z nich podam przykład zachowania lub życiowej sytuacji. Wnioski wyciągnijcie sami.

Kreatywność

3-latek zadaje mnóstwo pytań. Jest ciekawy świata i wiele rzeczy robi po raz pierwszy. Kojarzy wiele faktów, niejednokrotnie zaskakując swoim zachowaniem lub wypowiedziami. Rodzic na tym etapie powinien wspierać jego kreatywność. Jest mnóstwo zabaw rozwijających tą cechę u dziecka, zapewne będzie okazja jeszcze o tym napisać oddzielny post. Podam jednak kilka przykładów: zabawa ciastoliną, zabawa w piaskownicy, rysowanie, lepienie z plasteliny, rysowanie na szybie, wspólny taniec, układanie puzzli lub klocków czy zabawy w tor przeszkód.

Wielu z nas z jednej strony robi wiele by tą kreatywność wspierać organizując wszelkie mądre zabawy, z drugiej jednak strony można ją w sposób nieświadomy niszczyć. Podam przykład. Synowi bardzo spodobało się rozwijanie papieru toaletowego. Wielu z nas zabroniłoby dziecku takiej zabawy. Na początku oczywiście też wyraziłem swoje niezadowolenie, jednak widziałem, że dziecku sprawia to radość, więc postanowiłem odpuścić. Co zobaczyłem? Zawijanie papierem zabawek, samego siebie a na koniec rozwinięcie na podłodze, wzięcie swoich małych samochodzików i wyobrażenie sobie, że papier to droga. Idąc dalej zaproponowałem utworzenie na podłodze całej sieci dróg. Zabawa była przednia a dodatkowo dziecko musiało uważać na to, żeby nie wejść na papier, więc doszedł element ruchu i koordynacji.

To co z pozoru nam dorosłym wydaje się nierozsądne i głupie, dziecko może uznać za interesujące. Oczywiście nie zapominamy o pewnych granicach i bezpieczeństwie dziecka, zawsze starając się mówić o konsekwencjach lub informując, że po wspólnej zabawie, razem sprzątamy.

Aktywność

Mam tu na myśli poznawanie różnych, nowych miejsc, np. restauracje, place zabaw, teatry dla dzieci, basen, wszelkie spotkania ze znajomymi. Nowe środowisko i miejsca uczą obycia, sprawiają, że poznawanie czegokolwiek lub kogokolwiek staje się naturalne. Będąc w nowym otoczeniu rozmawiajmy z ludźmi, angażujmy w rozmowę nasze dzieci. W kontekście przedsiębiorczości to bardzo ważne.

Nieśmiałość – wróg przedsiębiorczości

Dla rodziców polecam książkę Zimbardo pt. „Nieśmiałość”. Bardzo wiele mi uświadomiła i pomogła zrozumieć wiele kwestii. Brak odwagi,  strach przed ludźmi i światem, zamknięcie w sobie, powoduje pewien paraliż, przez który nie jesteśmy w stanie cieszyć się z czegokolwiek. Do szału doprowadzają mnie stwierdzenia dorosłych w stosunku do dzieci typu „no nie bądź taki nieśmiały”, „nie wstydź się”. Podam kolejny przykład. Idziemy do znajomych, kolega częstuje syna cukierkiem. Syn tuli się do mnie i widzę, że podejście do obcej dla niego osoby i wzięcie cukierka sprawia mu trudność. Najgorsze co mógłbym zrobić w tej sytuacji to powiedzieć mu „No nie wstydź się, weź cukierka”. Wolę jednak w ten sposób: najpierw do kolegi - „Bartuś się nie wstydzi, być może nie ma ochoty na cukierka”. I następnie zapytałbym syna. „Bartusiu, czy masz ochotę na cukierka? Jeśli tak, to możesz podejść do Pana Tomka i poczęstować się cukierkiem, jeśli chcesz możemy zrobić to razem, a jeśli nie, to możesz poczęstować się później. Co wybierasz?” Nie wywieram na dziecku presji, że coś musi, szczególnie w momencie, który jest dla niego stresujący.

Odwaga

Inny przykład, który świetnie pokazuje jak wspierać dziecko w nabraniu odwagi. Akcja dzieje się na basenie. Do mamy tuli się syn, który unika samodzielnej zabawy w wodzie. Nagle podchodzi do nich wujek i woła „chodź Bartuś na zjeżdżalnię, zobaczysz jak jest fajnie”. Syn jeszcze bardziej wtula się do mamy. Matka może albo przytulić syna dodając mu poczucie bezpieczeństwa, ale może również spróbować dodać dziecku odwagi i udzielić mu wsparcia, proponując, żeby na zjeżdżalnię udać się razem. Za pierwszym razem podać mu rękę, by czuł naszą obecność, a dopiero potem zaproponować zjechanie samemu. Jeśli to zrobi, pochwalić go, najlepiej w obecności wujka. Jeśli nie zdecyduje się, dać mu czas.

Ambicja, opanowanie emocji

Wiele razy synkowi układającego klocki coś nie wychodzi, np. rozpada się budowla. Wybucha wtedy złością i niszczy resztę. Jak reaguję? Odpowiadam tak: „Bartusiu widzę, że się zezłościłeś bo rozpadła się Twoja budowla”. Już zazwyczaj wtedy widzę, że go to uspokaja. Kontynuuję: „wiesz, że nie zawsze wszystko nam wychodzi? Jeśli następnym razem coś się zburzy, to pamiętaj, że można to zbudować jeszcze raz. Czy pomóc Ci odbudować zamek, czy chcesz samemu? A może masz jakiś pomysł, żeby zbudować inny zamek ?”. Na koniec mówię mu, że każdemu może się to zdarzyć.

Samodzielność

3-latek wiele rzeczy chce robić sam. Nie daj Boże pierwszy nacisnę przycisk przy windzie. Złość murowana. Dlatego zawsze staram się dawać mu możliwość robienia czegoś samodzielnie. Jeśli widzę, że z czymś sobie nie radzi, zawsze pytam go, czy mogę mu pomóc. Nigdy nie oceniam tego w jaki sposób coś robi. Albo mu pokazuję, albo mówię mu o różnych sposobach zrobienia czegoś. Pozostawiam mu wybór.

Negocjacje

3-latek potrafi podjąć decyzję. Jeżeli zatem zależy nam na tym, żeby coś wykonał, dajmy mu możliwość wyboru. Czy chcesz umyć zęby teraz czy za 5 minut? Czy zjesz czerwone czy zielone warzywa?

Można też zacząć z nim negocjować. Jeżeli umyjesz zęby teraz, obejrzysz jeszcze 2 bajki. Jeżeli umyjesz zęby za 3 minuty, obejrzysz 1 bajkę. W kontekście przyszłej nauki o pieniądzach, takie proste negocjacje będą stanowić dobry punkt wyjściowy, choć akurat te przykłady mogą sprawić dziecku trudność.

Jesteś na podsłuchu

Dziecko używa tego samego języka, który słyszy u rodziców. Nawet tak samo intonuje pewne słowa i zwroty, bo zauważa, że sposób w jaki rodzice ze sobą rozmawiają , wywiera na coś wpływ i daje jakiś skutek. 3-latkowie też chcą mieć na coś wpływ. Starajmy się więc włączać ich w życie naszej rodziny, opowiadając sobie na przykład na koniec dnia o tym, co robiliście w jego trakcie.

Pamiętając o nauce przedsiębiorczości staram się używać w obecności dziecka precyzyjnych informacji, szczególnie opisując czas czy przestrzeń. Na pytania kiedy, odpowiadam: za godzinę, za 3 godziny, wieczorem kiedy zrobi się ciemno, w nocy, kiedy idziemy spać. Staram się unikać zwrotów typu: za chwilę, zaraz, poczekaj chwilę, czyli zwrotów, które w mało precyzyjny sposób określają czas. To samo jeśli syn pyta, ile coś kosztuje. Odpowiadam podając rzeczywistą kwotę, mając świadomość, że nie zna jeszcze prawdziwej jej wartości.

3-latek chłonie mnóstwo nowych dla siebie informacji. Mam nadzieję, że jako rodzice rozmawiacie w domu również o pieniądzach i domowych finansach. Pamiętajmy by ważyć słowa, by to co mówimy nie kreowało w głowie i świadomości naszych pociech jakiegoś ponurego świata z którym trudniej będzie im się zaprzyjaźnić. Budujmy więc w naszym domu stabilne fundamenty do przyszłej nauki dziecka o pieniądzach czy przedsiębiorczości.

Literatura wspomniana w artykule lub wykorzystana do jego napisania:
Rozwój dziecka od 3 do 6 lat” T. Brazelton , J.D. Sparrow
Rozwój psychiczny dziecka od 0 do 10 lat. Poradnik dla rodziców, psychologów i lekarzy. Bates Ames Louise , F. L. Ilg , Sidney M. Baker
„Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały. Jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły” Adele Faber, Elaine Mazlish
Nieśmiałość : co to jest? jak sobie z nią radzić? Philip G. Zimbardo

Fot. pixabay
Close Menu