Innowacje w edukacji finansowej dzieci i młodzieży

Innowacje w edukacji finansowej dzieci i młodzieży

Podzielę się z Tobą moimi obserwacjami po 4 latach prowadzenia tego bloga, po kilku branżowych wydarzeniach i wielu rozmowach z rodzicami oraz młodzieżą na temat roli edukacji finansowej w ich życiu.

Niemal każdy dorosły mówi, że edukacja finansowa jest bardzo potrzebna. Kiedy mówię komuś, że prowadzę bloga o edukacji finansowej dzieci i młodzieży, słyszę mniej więcej to: „wow, fajnie, super, to bardzo ważny temat”.

Większość rodziców czuje potrzebę edukowania dzieci w obszarze zarządzania pieniędzmi. Pytanie, co w tym kierunku robi.

Edukacja finansowa nie jest atrakcyjna, bo jest to proces. Z niektórymi innymi dziedzinami jest o wiele prościej. np. z nauką czytania, z jazdą na rowerze, z obsługą telefonu, z nauką gry na gitarze. Tutaj po kilku lub kilkunastu godzinach nauki, dzieci chwytają podstawy i proces można uznać za zamknięty, co nie oznacza, że kolejne godziny pracy i nauki nie przynoszą jeszcze lepszych efektów.

Przy edukacji finansowej rodzice mogą mieć problem. Bo załóżmy, że chcemy nauczyć dziecko oszczędzania. Nie wystarczy godzina rozmowy na ten temat. To, co wspierałoby rodziców w edukacji finansowej to odpowiednie narzędzia, które nie tylko podpowiadają co robić i w jaki sposób, ale również są wsparciem dla samych rodziców.  

Coraz bardziej czuję, że blog jest elementem niewystarczającym. Po pierwsze, bazując na swoich doświadczeniach, zainteresowanie tymi tematami jest niewielkie, w większości edukują kobiety, mamy. Ojcowie mam wrażenie są mniej aktywni.

Po drugie zauważam zainteresowanie rodziców książkami edukacyjnymi dla dzieci. Zerknij tutaj na ich listę. Przyznam, że jest to rozwiązanie bardzo wygodne. Innym sposobem na zainteresowanie tematem edukacji finansowej rodziców są podcasty (posłuchaj podcastu Sto Monet).

Brakuje mi jednak czegoś jeszcze.

Przede wszystkim brakuje mi specjalnych kursów i webinarów, które w sposób bardzo kompleksowy przeprowadzają rodziców przez całą ścieżkę edukacji finansowej najmłodszych, która jest zgodna z wytycznymi ekspertów w tej dziedzinie. Ścieżkę tę kilka lat temu wyznaczyła OECD i przyznam, że treści, które publikuję na blogu lub w podcastach, opierają się właśnie na tym drogowskazie.

Zastanawiam się jak moglibyśmy wdrożyć wszelkie innowacyjne rozwiązania, aby edukacja finansowa była bliżej rodziców i bliżej młodzieży. Nie biorę tutaj pod uwagę działań szkoły.

Pierwsza myśl jaka przychodzi mi do głowy do specjalna platforma lub aplikacja, która regularnie dostarczałaby treści edukacyjnych, monitorowała postępy, dawała inspirację i motywację w zależności od poziomu wiedzy lub wieku. Marzy mi się stworzenie takiej platformy, która przeprowadzałaby rodziców przez poszczególne etapy rozwoju ich dzieci, ze szczególnym naciskiem na elementy edukacji finansowej i ekonomicznej. Z chęcią stworzyłbym taką bazę wszelkich problemów, z jakimi mogą napotkać rodzice na swojej wychowawczej drodze. I potem korzystając z wiedzy i wsparcia ekspertów w konkretnych obszarach wspierać tych rodziców. Dobrym pomysłem może być zaangażowanie w edukację finansową ludzi znanych. Nie ma to jak przemówić do rozsądku młodzieży za pośrednictwem rówieśnika lub idola.

Ostatecznie dochodzę do wniosku, że jakakolwiek innowacja lub technologia, która by powstała i  wspierałaby edukację finansową i wychowanie dzieci, nie ma szansy zaistnieć bez inicjatywy i zaangażowania samych rodziców. No chyba, że powstanie coś, co przebije się na skalę masową wśród samej młodzieży.

Osobiście wciąż szukam takiego pomysłu i rozwiązania.

A może Ty już znalazłeś? Podziel się proszę swoim pomysłem na ciekawą edukację finansową dzieci i młodzieży w komentarzu.

Chcesz otrzymać prezenty? Zapisz się na mój newsletter i odbierz e-book o tym, jak zaangażować swojego nastolatka w meandry domowego budżetu oraz zeszyt finansowy dla młodzieży na nowy rok szkolny. 

 

Close Menu