Jak wygrać Olimpiadę Wiedzy Ekonomicznej? Wywiad ze zwycięzcą Olimpiady 2019 – Maksymilianem Muchą

Jak wygrać Olimpiadę Wiedzy Ekonomicznej? Wywiad ze zwycięzcą Olimpiady 2019 – Maksymilianem Muchą

Tegoroczną edycję Olimpiady Wiedzy Ekonomicznej wygrał Maksymilian Mucha z VII Liceum Ogólnokształcącego im. Zofii Nałkowskiej w Krakowie. Tradycją na blogu stają się wywiady ze zwycięzcami. W 2017 r. pierwszego wywiadu udzielił Piotr Ciepliński (tutaj), rok temu Krzysztof Kropidłowski (tutaj).

Gdyby na podstawie wypowiedzi dotychczasowych zwycięzców wysnuć wnioski, które odpowiadałyby na pytanie: jak wygrać olimpiadę? – opierałyby się one głównie na solidnych i długich przygotowaniach oraz wsparciu szkoły i najbliższych. Zwycięzców charakteryzuje również wysoki stopień motywacji i ciekawość lub zamiłowanie do tematów związanych z ekonomią. No ale, żeby nie zdradzać wszystkiego i poznać nieco bardziej sylwetkę tegorocznego zwycięzcy, zapraszam do przeczytania poniższego wywiadu z Maksymilianem.

Dlaczego zdecydowałeś się wziąć udział w olimpiadzie? Ile czasu zajęło Ci przygotowanie się do niej?

Decyzja o starcie w olimpiadzie wzięła się przede wszystkim z zainteresowania ekonomią. W mojej rodzinie kilka osób (w tym mój tata) posiada wykształcenie ekonomiczne i styka się z nią w pracy zawodowej, dlatego te tematy naturalnie były poruszane w moim domu. Od zawsze starałem się też śledzić bieżące wydarzenia polityczno-gospodarcze w Polsce i na Świecie. Szczególnie ciekawiła mnie ekonomia, zdarzało mi się nawet brać udział w kilku konkursach o podobnej tematyce. Kiedy dowiedziałem o olimpiadzie w pierwszej klasie liceum, uznałem że to dobry pomysł aby zgłębić się w tę dziedzinę wiedzy. Szczególnie zachęcająca była możliwość uzyskania maksymalnej liczby punktów z matur w przypadku uzyskania tytułu finalisty w rekrutacji na SGH, ponieważ de facto gwarantowało to wstęp na uczelnię. Z tych powodów podjąłem decyzję o rozpoczęciu przygotowań, które zacząłem na początku poprzednich wakacji. Od tego czasu regularnie, każdego dnia, starałem się przeznaczyć część mojego wolnego czasu na przygotowania do olimpiady. Łącznie było to 9 miesięcy dość intensywnych przygotowań, które na pewno się opłaciły.

Jaki zakres materiału musiałeś przestudiować, czego się nauczyć?

Olimpiada Wiedzy Ekonomicznej obejmuje bardzo szeroki zakres wiedzy. Podstawą przygotowań są podręczniki akademickie do mikro- i makroekonomii, które wymagają bardzo dokładnego przestudiowania. Jednak jest to dopiero początek zabawy. Pytania obejmują takie zagadnienia jak system finansowy, bankowość, rynek kapitałowy, ubezpieczenia czy marketing i zarządzanie, zaś etapie okręgowym zawsze pojawia się pytanie z analizy finansowej. We wszystkich tych tematach trzeba się dobrze orientować, tak, aby uzyskać zadowalający wynik.  Ponadto każda edycja olimpiady jest też podporządkowana tematowi przewodniemu, którego dotyczy pytanie opisowe (w tym roku tematem przewodnim były rozważania na temat gospodarki światowej, wolnego handlu i protekcjonizmu). W trakcie przygotowań starałem się także ciągle powtarzać zdobytą wiedzę tak, aby raz zdobyta nie „uciekła” mi z głowy i móc ją z łatwością przywołać w trakcie egzaminu.

Czy ktoś pomagał Ci w nauce i przygotowaniach?

Maksymilian Mucha

Do olimpiady przygotowywałem się w dużej mierze samodzielnie, jednak bez dwóch zdań, nie znalazłbym się nawet w finale gdyby nie pomoc innych osób. Bardzo pomocne okazały się materiały podsyłane mi przez Indeks w Kieszeni oraz te udostępnione mi w ramach kółka przygotowującego do olimpiady prowadzonego przez uczniów krakowskich liceów. Dzięki temu byłem w stanie poznać każdy z tematów, który pojawia się na olimpiadzie. Szczególnie pomocna była także możliwość sprawdzenia próbnych esejów czy wspólnego opracowania tematów na część ustną. Szkoła także pomogła mi w przygotowaniach do olimpiady. Mój nauczyciel przedsiębiorczości przekazał mi kilka materiałów pomocnych w nauce, a ponadto miałem możliwość pozostania w domu w ostatnich tygodniach poprzedzających olimpiadę tak, aby móc skorzystać z wolnego czasu i jak najlepiej się przygotować.

Czy już teraz jesteś w stanie stwierdzić jakie korzyści dało Ci zwycięstwo w olimpiadzie? Czego ewentualnie spodziewasz się po wygranej?

Osobiście zwycięstwo dało mi przede wszystkim ogromną satysfakcję i poczucie zadowolenia z samego siebie. Czuję, że wysiłek włożony w przygotowania opłacił się i nie był to zmarnowany czas. Bezcenna jest także wiedza, którą zdobyłem ucząc się do olimpiady i która zaprocentuje podczas studiów a także pracy zawodowej. Właściwie to jest ona przydatna już teraz, ponieważ pozwala ona na lepsze zarządzania swoimi oszczędnościami. Zwycięstwo daje także bardzo atrakcyjne nagrody pieniężne i rzeczowe oraz możliwość dostania się na SGH z pominięciem rekrutacji. W przypadku aplikowania na uczelnie zagraniczne, zwycięstwo w olimpiadzie można zawrzeć w personal statment, co zapewne będzie dużym atutem wyróżniającym mnie spośród innych kandydatów.

Jaki obszar wiedzy interesuje Cię najbardziej?

Z obszaru ekonomii najbardziej interesują mnie mikroekonomia oraz tematy związane z rynkami finansowymi. Pozwalają one odpowiedzieć na pytania dotyczące tego, jak przedsiębiorstwa podejmują decyzje, jak działa system bankowy czy o co chodzi w instrumentach pochodnych. Pomagają one zrozumieć lepiej współczesną rzeczywistość i wymagają swego rodzaju „ekonomicznego myślenia”. W przypadku przedmiotów szkolnych, moim ulubionym jest zdecydowanie matematyka. Oprócz tego, że jest interesująca sama w sobie, jest ona także przydatnym narzędziem, które wykorzystujemy w ekonomii chociażby do prognozowania zjawisk gospodarczych.

Gdzie planujesz iść na studia? Czy wiesz już, czym chciałbyś zajmować się zawodowo?

Od momentu zwycięstwa w olimpiadzie bardzo poważnie rozważam studia za granicą w Wielkiej Brytanii. Dają one ogromne możliwości dalszego zgłębiania wiedzy i rozwoju samego siebie, a zwycięstwo w olimpiadzie i zdobyta w niej wiedza pomogą mi w rekrutacji i na samych studiach. Jeśli jednak zdecydowałbym się na studia w Polsce, podjąłbym je w Szkole Głównej Handlowej na kierunku metody ilościowe, ponieważ ich tematyka pokrywa się z moimi zainteresowaniami. Co do pracy zawodowej nie mam jeszcze bardzo konkretnych planów, ale zapewne będzie ona związana z sektorem finansowym.

Jakie masz zainteresowania? Hobby?

Moją ulubioną formą spędzania wolnego czasu jest żeglarstwo. Jest ono bardzo relaksujące i pozwala na chwile zapomnieć o innych sprawach, a przy okazji dobrze się bawić spędzając czas ze znajomymi. Oprócz tego interesuje się muzyką (skończyłem nawet szkołę muzyczną w klasie fortepianu) czy jazdą na nartach.

Jak w Twojej ocenie szkoła przygotowuje do zarządzania swoimi pieniędzmi?

Niestety, poziom wiedzy finansowej w Polsce wciąż jest niestety bardzo niski. Wiele osób wciąż ma bardzo małe pojęcie na tematy ekonomiczne, przez co są bardziej narażeni na różnego rodzaju oszustwa finansowe lub po prostu źle zarządzają posiadanymi oszczędnościami. Wynika to między innymi z faktu, że wiedza ta nie została im przekazana w odpowiedni sposób, a miejscem do przekazywania wiedzy jest właśnie szkoła. Mimo, iż podstawa programowa obejmuje przedmiot taki jak podstawy przedsiębiorczości, to mam wrażenie, że informacje na nim są przekazywane w mało atrakcyjny sposób, a sam przedmiot jest traktowany mało poważnie. Przez to wiele moich rówieśników zniechęca się do ekonomii, a to z kolei prowadzi do braków w wiedzy w tym zakresie.

Czy szkoła pomaga być bardziej przedsiębiorczym? Jeśli tak, to w jaki sposób?

W szkole ciężko znaleźć zajęcia, które stymulowałyby przedsiębiorczość same w sobie. Mimo, że część przedmiotów wymaga w jakiś sposób kreatywności i pracy twórczej, to jednak większość zajęć polega na przyswajaniu wiedzy. Z drugiej strony, przedsiębiorczość nie jest czymś, co można nauczyć tak jak historii, biologii czy innego przedmiotu szkolnego. Wymaga ona zaangażowania, chęci i własnej inicjatywy. Jest to umiejętność, którą kształtuje się samodzielnie i wymaga wychodzenia poza schemat, dużej aktywności i zakładania swoich pierwszych biznesów. Tutaj szkoła powinna wspierać uczniów w realizacji projektów i myślę, że wielu nauczycieli faktycznie stara się wspomóc uczniów w miarę swoich możliwości.

Jak Twoim zdaniem powinna wyglądać edukacja finansowa, żeby była atrakcyjna dla młodzieży? Czego Ci w niej brakuje?

Przede wszystkim edukacja finansowa powinna się skupiać na tym, aby przekazać wiedzę na temat mechanizmów rządzących gospodarką. Mimo, że na podstawach przedsiębiorczości poznajemy pojęcia takie jak np.: stopa procentowa, to jednak brak jest informacji na temat co decyduje o jej wysokości i jaki jest jej wpływ na gospodarkę i domowe finanse. A to właśnie wiedza na temat skutków danych działań gospodarczych jest znacznie ważniejsza od nauki pojęć bez żadnego zrozumienia. Edukacja ekonomiczna powinna także obejmować studia konkretnych przypadków dotyczących gospodarki czy domowego budżetu. Po pierwsze, sprawia to że lekcje stają się o wiele ciekawsze i atrakcyjne, a po drugie pozwala lepiej zrozumieć przekazywaną wiedzę.

Skąd czerpiesz motywację do nauki? Jaka jest dla Ciebie najlepsza forma przyswajania wiedzy? (wykłady, warsztaty, książki, video, internet?, coś jeszcze?)

Motywację do nauki czerpie przede wszystkim z wewnątrz siebie. Na każdym z etapów chciałem uzyskać jak najwyższy wynik, dlatego starałem się przygotować jak najdokładniej tak, aby być przygotowanym na każde pytanie. Ponadto, jeżeli jakaś dziedzina wiedzy bardzo cię interesuje, to nauka jest o wiele łatwiejsza, bo po prostu sprawia ci przyjemność. Podstawową formą przyswajania wiedzy były książki. Jednak kiedy miałem trudności ze zrozumieniem jakiegoś zjawiska, to włączałem różnego rodzaju filmy, które pomagały rozjaśnić wątpliwości. Oczywiście w nauce do olimpiady niezbędny był internet z niezliczoną ilością materiałów video, opracowań i innych przydatnych informacji, co szczególnie ważne było w nauce na część ustną olimpiady.

Jakie według Ciebie kompetencje i umiejętności decydują w dzisiejszym świecie o powodzeniu w karierze? Na co Ty szczególnie zwracasz uwagę?

Jeśli miałbym wskazać najważniejszą umiejętność we współczesnym świecie, byłaby to zdolność do szybkiego uczenia się i adaptowania do nowych warunków pracy. Rynek pracy zmienia się bardzo szybko – wystarczy spojrzeć na postępującą automatyzację i rozwój sztucznej inteligencji. Jeżeli nie będziemy w stanie nabyć nowych, przydatnych umiejętności to możemy wypaść z gry. Kolejnym bardzo ważnym atutem jest kreatywność, ponieważ jest to coś, co sztuczna inteligencja na pewno nie odbierze nam szybko.

Czy masz jakichś swoich idoli /osoby, którzy Ci imponują lub inspirują? I dlaczego?

Moim autorytetem ze świata ekonomii i finansów jest Warren Buffet. Imponuje mi jego cierpliwość w dokonywaniu inwestycji i dokładność z jaką to robi. Jest to cecha szczególnie rzadka w dzisiejszych czasach, kiedy większość inwestorów jest skoncentrowana na krótkoterminowy zysk.

Dzięki za rozmowę i powodzenia w dalszym rozwoju. 🙂

Zdjęcie Maksymiliana Muchy – ze strony Olimpiady Wiedzy Ekonomicznej.

O nowych wpisach na blogu lub nowych odcinkach podcastu mogę powiadomić Cię mailowo. Wystarczy zapisać się na newsletter, by dodatkowo pobrać e-book’a o tym jak wdrożyć dziecko lub nastolatka w meandry dorosłego budżetu domowego.



[fb_button]

Close Menu
Facebook
Facebook
YouTube