Matura z ekonomii i finansów osobistych

Matura z ekonomii i finansów osobistych

Jest maj roku… 20??. Uczniowie ostatnich klas szkół średnich przystępują właśnie do obowiązkowej matury z ekonomii i finansów osobistych. Ma to być tylko formalność bowiem przez wszystkie lata dotychczasowej nauki zostali świetnie przygotowani do egzaminu dojrzałości z tego przedmiotu. Niegdyś „Podstawy przedsiębiorczości” dziś „Ekonomia i finanse osobiste”. Czują się bardzo pewnie. Przedmiot ten stał się dla nich jednym z ciekawszych i ważniejszych. Każdego tygodnia poświęcali na niego od 3 do 5 godzin, podczas których poznawali nie tylko zagadnienia teoretyczne, ale również analizowali bieżące wydarzenia gospodarcze, uczestniczyli w spotkaniach z przedsiębiorcami, tworzyli i zarządzali swoimi domowymi budżetami, korzystali z wielu świetnie opracowanych materiałów edukacyjnych, a wspierali ich kompetentni nauczyciele.

Rozmarzyłem się….

Matura z ekonomii i finansów osobistych – czy jest na to szansa?

Załóżmy, że moje marzenia się spełniają. Świadomość ekonomiczna i finansowa młodych ludzi uległa znacznej poprawie. Większość podejmuje mądre decyzje i zna konsekwencje swoich wyborów. Politykom już nie jest tak łatwo przekonywać do siebie swoimi populistycznymi hasłami. Społeczeństwo domaga się merytorycznych uzasadnień. Polska gospodarka rozwija się coraz szybciej.

Utopia?

Oczywiście nie twierdzę, że lekiem na poprawę obecnej sytuacji będzie matura z ekonomii i finansów osobistych. Zastanawiam się w ogóle, czy za kilka lub kilkanaście lat będzie komukolwiek potrzebna matura. Wierzę jednak, że gdyby była możliwość jej zdawania, ranga i znaczenie przedmiotu na pewno by wzrosła.

W 2018 r. jeden z posłów, Jakub Kulesza zadał pytanie Ministerstwu Edukacji Narodowej w sprawie możliwości przystąpienia do egzaminu maturalnego z ekonomii. Otrzymał taką oto odpowiedź (źródło).

Szanowny Panie Pośle,
w związku z Pana interpelacją z 9 stycznia 2018 r. w sprawie możliwości przystąpienia do egzaminu maturalnego z ekonomii, uprzejmie informuję, że zasady przygotowania i przeprowadzania egzaminów zewnętrznych zostały określone w ustawie o systemie oświaty oraz w rozporządzeniu Ministra Edukacji Narodowej z dnia 21 grudnia 2016 r.

W efekcie zmian zapoczątkowanych w roku szkolnym 2009/2010 egzamin maturalny jest przeprowadzany na podstawie wymagań określonych w podstawie programowej kształcenia ogólnego. Katalog przedmiotów maturalnych obejmuje zatem wyłącznie te przedmioty, dla których minister właściwy do spraw oświaty i wychowania określił podstawę programową, i składa się z przedmiotów obowiązkowych oraz przedmiotów dodatkowych.

Egzamin maturalny w części pisemnej z przedmiotów dodatkowych jest przeprowadzany na poziomie rozszerzonym i obejmuje wyłącznie te przedmioty dla których podstawa programowa określa rozszerzony zakres kształcenia, tj.: biologię, chemię, filozofię, fizykę, geografię, historię, historię muzyki, historię sztuki, informatykę, język łaciński i kulturę antyczną, język mniejszości etnicznej, język mniejszości narodowej, język polski, język regionalny, matematykę, wiedzę o społeczeństwie.

W wyniku zmian wprowadzonych w podstawie programowej dla szkół ponadgimnazjalnych w roku szkolnym 2012/2013, egzamin maturalny w nowej formule obowiązującej od roku szkolnego 2014/2015, nie jest już przeprowadzany z przedmiotu wiedza o tańcu.

Egzamin maturalny nie obejmuje zatem przedmiotów, dla których podstawa programowa określa wyłącznie podstawowy zakres kształcenia i których specyfika/charakter nie uzasadniają przeprowadzania z nich egzaminu maturalnego.

Takimi przedmiotami są w ramowych planach nauczania dla dotychczasowych szkół ponadgimnazjalnych: wiedza o kulturze, podstawy przedsiębiorczości, wychowanie fizyczne, edukacja dla bezpieczeństwa, etyka, wychowanie do życia w rodzinie oraz tzw. przedmioty uzupełniające, w tym ekonomia w praktyce.

W nowych ramowych planach nauczania dla szkół ponadpodstawowych, które będą obowiązywać począwszy od roku szkolnego 2019/2020 w czteroletnim liceum ogólnokształcącym i pięcioletnim technikum, do takiej grupy przedmiotów należą: plastyka, muzyka, podstawy przedsiębiorczości, wychowanie fizyczne, edukacja dla bezpieczeństwa, wychowanie do życia w rodzinie oraz etyka.

Ramowe plany nauczania i nowa podstawa programowa dla zreformowanych szkół ponadpodstawowych nie przewidują przedmiotu ekonomia w zakresie rozszerzonym. Tak jak dotychczas, podstawy wiedzy ekonomicznej uczniowie uzyskają na zajęciach z podstaw przedsiębiorczości, realizowanych obowiązkowo w zakresie podstawowym, w wymiarze dwóch godzin tygodniowo w cyklu kształcenia.

Według założeń nowej podstawy programowej przedmiot podstawy przedsiębiorczości stanowi syntezę wybranych celowo elementów wiedzy z zakresu ekonomii, zarządzania i finansów, wzbogaconej elementami geografii społeczno-ekonomicznej, politologii, socjologii, psychologii oraz prawa. W ramach lekcji podstaw przedsiębiorczości uczniowie zapoznają się z podstawowymi kategoriami, mechanizmami i procesami ekonomicznymi oraz ich uwarunkowaniami instytucjonalnymi, behawioralnymi, kulturowymi i rynkowymi. Postawy przedsiębiorcze i wspierające je umiejętności powinny pośrednio z tej wiedzy wynikać. W procesie kształcenia uczniowie dowiedzą się, jak – realizując indywidualne cele ekonomiczne – być przedsiębiorczym, a zarazem społecznie odpowiedzialnym w swoich dążeniach i działaniach.

Przyjęcie powyższych założeń oznacza, że jednym z głównych celów dydaktycznych przedmiotu jest przygotowanie uczniów do planowania swojej przyszłości oraz do aktywności zawodowej w roli pracowników najemnych lub osób prowadzących własną działalność gospodarczą. Zapisy podstawy programowej sprzyjają przygotowaniu uczniów do aktywności społecznej i gospodarczej, w tym ponoszenia konsekwencji swoich decyzji, a także do planowania i prowadzenia sfery ekonomicznej życia rodzinnego, wyposażając w podstawowe umiejętności dotyczące zachowań na konkurencyjnym rynku.

Zakres przedmiotu podstawy przedsiębiorczości jest zgodny z powszechnie przyjmowaną definicją przedsiębiorczości jako kompetencji kluczowej. Zgodnie z koncepcją tych zajęć mają one służyć wyposażeniu uczniów w podstawy wiedzy ekonomicznej i finansowej, kształtowaniu umiejętności elastycznego zachowania się na rynku pracy, zarządzania oraz rozwijaniu cechy przywódczych.

Lekcje podstaw przedsiębiorczości mają również wspierać uczniów w samorozwoju oraz chęci inwestowania w siebie i uczenia się przez całe życie, w sytuacji dynamicznie zmieniających się warunków otoczenia i rozwoju gospodarki opartej na wiedzy.

Ponadto uprzejmie informuję Pana Posła, że zmiany dotyczące nowego ustroju szkolnego zostały określone w ustawie z dnia 14 grudnia 2016 r. Prawo oświatowe oraz w ustawie z dnia 14 grudnia 2016 r. Przepisy wprowadzające ustawę – Prawo oświatowe. […]

Zgodnie z przepisami ustawy o systemie oświaty egzamin maturalny w części pisemnej z przedmiotów dodatkowych jest przeprowadzany na poziomie rozszerzonym i obejmuje wymagania określone w podstawie programowej kształcenia ogólnego dla zakresu podstawowego i rozszerzonego. Dla egzaminu maturalnego w części ustnej z przedmiotów dodatkowych nie określa się poziomu egzaminu. Z kolei egzamin maturalny w części pisemnej z języka obcego nowożytnego jako przedmiotu dodatkowego jest przeprowadzany na poziomie rozszerzonym i obejmuje wymagania określone w podstawie programowej kształcenia ogólnego dla zakresu podstawowego i rozszerzonego albo na poziomie dwujęzycznym i obejmuje wymagania określone w podstawie programowej kształcenia ogólnego dla oddziałów dwujęzycznych.

Zmiana w stosunku do obecnego stanu prawnego, określającego zasady przeprowadzania egzaminu maturalnego, polega na wprowadzeniu progu zdawalności (na poziomie 30% możliwych do uzyskania punktów) egzaminu maturalnego z jednego przedmiotu dodatkowego na poziomie rozszerzonym. Obecnie absolwenci mają obowiązek przystąpienia do egzaminu maturalnego z co najmniej jednego przedmiotu dodatkowego na poziomie rozszerzonym, ale nie jest określony próg zdawalności z tego egzaminu. Po wprowadzeniu projektowanych zmian świadectwo dojrzałości otrzyma absolwent, który przystąpił do egzaminu maturalnego z przedmiotów obowiązkowych oraz jednego wybranego przedmiotu dodatkowego, i z każdego z tych egzaminów, przeprowadzanych zarówno w części ustnej jaki i w części pisemnej, uzyskał co najmniej 30% możliwych do uzyskania punktów.

W związku z powyższym nie ma prawnej możliwości wprowadzenia ekonomii na listę przedmiotów, z których jest przeprowadzany egzamin maturalny na dotychczasowych i na nowych zasadach.

Z poważaniem

Z upoważnienia
MINISTRA EDUKACJI NARODOWEJ

Maciej Kopeć

Co z tego wynika?

Podsumowując odpowiedź MEN, podstawa programowa klasyfikuje przedmiot „podstawy przedsiębiorczości”, jako przedmiot nauczany tylko w zakresie podstawowym – a taki nie może być zdawany na maturze.

Z odpowiedzi MEN wynika również, że przedmiot obejmuje szeroki wachlarz zagadnień, które wyjaśniają wszelkie zjawiska i zależności gospodarcze i uczeń po ich przyswojeniu powinien być świetnie przygotowany do podejmowania ważnych dla siebie decyzji ekonomicznych.

Na pierwszy rzut oka, podstawa programowa napisana dla przedmiotu „podstawy przedsiębiorczości” wygląda solidnie (szczegóły tutaj). Zakres tematyczny może robić wrażenie, choć niektórzy twierdzą, że brakuje w niej wielu praktycznych tematów związanych ściśle z finansami osobistymi dotyczącymi np. strategii oszczędzania, sposobów inwestowania czy odpowiedzialnego zadłużania się. Na upartego, zagadnienia te można podpiąć pod zawarte już w tej podstawie bardzo ogólne hasła. A więc gdyby ktoś miał czelność zapytać MEN o te tematy, to resort na papierze myślę, że skutecznie by się wybronił.

Ministerstwo mówi tak: mamy taki przedmiot jak „podstawy przedsiębiorczości”, z którego można naprawdę dużo wynieść, jednak z uwagi na to, że podstawa programowa klasyfikuje go jako przedmiot nauczany w zakresie podstawowym, to według ustawy nie może być zdawany na maturze.

Problem w tym, że nie sposób omówić tych zagadnień w 52 godziny, które proponuje MEN. To jest tylko liźnięcie tematu, choć jak rozumiem, z prawnego punktu widzenia wystarczyłoby tylko zmienić podstawę programową nadając przedmiotowi inną klasyfikację. Oczywiście w rzeczywistości musiałoby się zmienić o wiele więcej (np. ilość godzin nauczania, zakres nauki, wzmocnienie kompetencji nauczycieli, zmiany w nauczaniu innych przedmiotów) i nie byłoby to wcale takie proste. Czy MEN odważy się kiedykolwiek to zrobić?

Podstawy przedsiębiorczości i edukacja finansowa w szkołach okiem uczniów

O tym, jak wygląda obecnie edukacja finansowa w szkołach i przedmiot - podstawy przedsiębiorczości, pytałem zwycięzców Olimpiady Wiedzy Ekonomicznej z 2017 oraz 2018 r., którzy na moim blogu udzielili wywiadów. Zachęcam do ich przeczytania.

Wywiad z Piotrem Cieplińskim, zwycięzcą olimpiady z 2017 r. 
Wywiad z Krzysztofem Kropidłowskim, zwycięzcą olimpiady z 2018 r.

Oto fragment wypowiedzi Piotra Cieplińskiego:

Jak w Twojej ocenie szkoła przygotowuje do zarządzania swoimi pieniędzmi? Czy w Twojej szkole poruszane są tematy związane z budżetem domowym, oszczędzaniem, inwestowaniem czy ekonomią?

Nie zauważyłem, aby szkoła starała się wpoić nam jakieś wartościowe nawyki związane z wydatkowaniem i prowadzeniem budżetu domowego. Szczerze mówiąc, nie mam jej tego zupełnie za złe. Uważam, że są to skomplikowane zagadnienia, które powinny być uczone przez ekspertów, a skończyłoby się na panu profesorze, który zupełnie przypadkiem uczy także zajęć technicznych, wychowania do życia w rodzinie i plastyki. Nie chciałbym być tutaj zbyt surowy, wiem, że jest w Polsce kilku nauczycieli podchodzących do tych zajęć poważnie, a być może nawet i kilku uczniów. W każdym razie, wydaje mi się, że przedsiębiorczość, czy zasady inwestowania to zagadnienia, które najskuteczniej zapadają w głowie młodego człowieka, gdy są dyskutowane w rodzinie. Sam obserwowałem mojego Tatę gdy podejmował ryzyko i rozpoczynał skomplikowane projekty, więc nie miałem obaw, żeby rejestrować swoją działalność w KRS na kilka tygodni po osiągnięciu dorosłości. Przyglądałem się PIT-om, słuchałem dlaczego decyduje się ulokować pieniądze w danym miejscu. Dzisiaj wiem, że gdyby nie taka atmosfera w domu nie zainteresowałbym się biznesem. Musiałem przejść swoją drogę, przestudiować wiele książek, poznać wielu niezwykle inspirujących ludzi, ale to ten fundament, a nie 2 godziny “Podstaw Przedsiębiorczości” w gimnazjum ukształtowały moje nastawienie do ekonomii.

A to odpowiedź Krzysztofa Kropidłowskiego:

Jak oceniłbyś ze swojego punktu widzenia rolę szkoły w edukacji finansowej młodzieży?

Moim zdaniem edukacja finansowa w polskich szkołach stoi na niskim poziomie, a szkoła powinna swoje zadanie w tym kontekście spełniać lepiej. Według mnie, wiedza rodziny czy znajomych, która zostanie częściowo przekazana człowiekowi, nie wystarczy do obrony przed zagrożeniami związanymi z obrotem pieniędzmi dla zwykłego konsumenta. Tyczy się to szczególnie narażonych na takie zagrożenia.

Wnioski

Przyznasz, że Ci młodzi ludzie dosyć krytycznie wypowiadają się o przedmiocie, czy w ogóle o poziomie kształcenia szkoły w kwestii finansów.

No to jak to jest?

Uczniowie narzekają, rodzice narzekają, media narzekają, mało tego - narzeka również Ministerstwo Finansów, które w ramach swoich prac powołało niedawno Radę Edukacji Finansowej, której zadaniem jest popularyzacja tematyki finansowej.

Sama Minister Finansów Teresa Czerwińska mówiła, że resort otrzymuje wiele zapytań, które wynikają z tego, że ludzie czytający informacje resortu finansów po prostu nie rozumieją tej tematyki. "Pytają o to, co jest dostępne na stronie; dlaczego pytają, bo widocznie nie potrafimy im tego wytłumaczyć" – powiedziała. (źródło).

Po przeciwnej stronie pozostaje Ministerstwo Edukacji Narodowej, które twierdzi, że przedmiot „podstawy przedsiębiorczości” spełnia swoją rolę i albo nie zauważa problemu, albo go unika. Potwierdza to chociażby fakt, że próżno było szukać przedstawicieli MEN na Kongresach Edukacji Finansowej i Przedsiębiorczości, które odbywają się co roku i gromadzą przedstawicieli niemal wszystkich organizacji zaangażowanych w edukację finansową w Polsce (relację z ostatniego Kongresu z marca 2019 r. możesz przeczytać tutaj).

Co dalej?

Z powyższych moich rozważań wynika, że nieskruszonym betonem, który blokuje jakiekolwiek zmiany jest Ministerstwo Edukacji Narodowej. Do zmian zapewne niechętnie garnęłaby się też większość polityków.

Czy jest zatem jakiś sposób by wprowadzić trwałe zmiany systemowe w zakresie nauczania ekonomii i finansów w szkołach, w tym również maturę z takiego przedmiotu?

Czy zmiany może wymusić tylko i wyłącznie zmobilizowana i zdeterminowana w tym względzie szeroko rozumiana opinia publiczna? W jakiej formie? Jakimi sposobami? Ostatnie wydarzenia związane ze strajkiem nauczycieli pokazują, że jakakolwiek presja publiczna nie robi jednak większego wrażenia na rządzących.

Pytań i wątpliwości jest mnóstwo, ja jednak wierzę, że do zmian systemowych w nauczaniu finansów w szkołach w przyszłości jednak dojdzie. I mam nadzieję, że mój obecnie 6-letni syn w szkole średniej będzie uczył się ekonomii i finansów w nieco lepszej i ciekawszej odsłonie niż dzieje się to obecnie. A póki co, przekazywanie jemu tej wiedzy biorę na siebie.

Teraz mam pytanie do Ciebie: czy matura z ekonomii i finansów osobistych jest potrzebna? Jestem bardzo ciekawy Twojego zdania na ten temat. Podziel się nim proszę poniżej w komentarzu.

Zachęcam Cię również do zapisania się do mojego newslettera. Będziesz mógł pobrać ebooka "Budżet domowy w praktyce, czyli jak wprowadzić nastolatka w meandry zarządzania domowym budżetem". Będę informował Cię również o nowych wpisach lub odcinkach podcastu.


I na koniec jeszcze jedna prośba. Polub lub udostępnij proszę ten wpis. Pozwoli mi to dotrzeć do nowych odbiorców. Z góry serdecznie Ci dziękuję:).

Close Menu