Spłacić kredyt czy odkładać na przyszłość dziecka? A może jedno i drugie? Porównanie rodziny Nowaków i Kowalskich – case study.

Spłacić kredyt czy odkładać na przyszłość dziecka? A może jedno i drugie? Porównanie rodziny Nowaków i Kowalskich – case study.

Zarabiamy coraz więcej, otrzymujemy dodatkowe świadczenia (np. 500+), a mimo to zadłużamy się na potęgę. W ciągu ostatnich pięciu lat zadłużenie Polaków podwoiło się. Co jest tego przyczyną? Czy kupujemy i pożyczamy coraz więcej, ponieważ myślimy, że coraz bardziej nas na to stać? Dzisiaj ponad 2,7 miliona Polaków ma problemy z regularną spłatą swoich zobowiązań. Wśród kredytobiorców są zapewne rodzice, dla których los i edukacja finansowa ich dzieci nie jest obojętna.

Pomimo kredytów rodzice starają się jak mogą, aby zapewnić dziecku odpowiedni rozwój i start w dorosłość. Wielu z nas płacąc raty kredytowe, dodatkowo oszczędza każdy grosz i przeznacza na przyszłość swoich dzieci. Jeszcze inni spłacając swoje kredyty, obwiniają się, że właśnie przez nie, nie mogą odłożyć za wiele dla swoich dzieci.

Bohaterami mojego dzisiejszego wpisu są dwie młode (fikcyjne) rodziny, posiadające dzieci: Nowakowie i Kowalscy. Obydwoje posiadają niedawno zaciągnięty kredyt i wspólnie chcieliby zapewnić swojemu dziecku lepszy start w przyszłość. To, co ich odróżnia, to podejście do spłaty kredytu oraz oszczędzania. Przyjrzyjmy się ich sytuacji nieco bliżej.

Sytuacja kredytowa Nowaków i Kowalskich

Obydwie rodziny w dniu 28.09.2019 r. udały się do banku po kredyt w wysokości 10 000 zł. Warunki obydwu kredytów są identyczne, tzn.

  • koszty kredytowe – 250 zł,
  • oprocentowanie 7,5% w skali roku,
  • okres kredytowania: 36 miesięcy (3 lata),
  • wysokość miesięcznej raty: 319,35 zł
  • Płatność pierwszej raty: 05.11.2019 r., kolejne 5-ego każdego kolejnego miesiąca,
  • Całkowity koszt odsetek: 1246,57 zł

Obydwie rodziny otrzymane 10 000 zł przeznaczyły na wakacje.

Plan regularnego oszczędzania Nowaków i Kowalskich

Nowakowie i Kowalscy myślą również o swoich pociechach. W swoim budżecie wygospodarowali dodatkowe 200 zł. Ich podejście do oszczędzania jednak się różni.

Nowakowie postanowili, że będą spłacać swój kredyt zgodnie z harmonogramem, tj. przez 3 lata. Przez ten sam okres będą dodatkowo odkładać 200 zł dla swojego dziecka, na koncie oszczędnościowym, którego oprocentowanie w skali roku wynosi 2% (dane umowne).

Kowalscy mają trochę inną koncepcję. Postanowili, że najpierw uporają się z kredytem, a więc dodatkową kwotą 200 zł, będą co miesiąc nadpłacać kredyt. Zakładają więc, że kredyt spłacą szybciej niż w 3 lata, natomiast w pozostałym okresie, kwotę raty, którą płacili do tej pory w całości przeznaczą na oszczędności dla dziecka (plus dodatkowe 200 zł).

Zauważ, że obydwie rodziny przez okres 3 lat, co miesiąc będą przeznaczać na obydwa cele (spłata kredytu, oszczędzanie) po równo, tj. 519,35 zł (łącznie 18 696,57 zł). Różni ich jedynie sposób lokowania tych środków.

Spójrz poniżej, jak wygląda to u rodziny Nowaków:

Nowakowie spłacając kredyt zgodnie z harmonogramem, poniosą pełny koszt kredytu, tj. odsetki 1246,57 zł oraz koszty kredytowe 250 zł (łącznie spłacą 11 496,57 zł). Odkładając co miesiąc dodatkowe 200 zł, zarobią na odsetkach łącznie 173,14 zł.

A teraz spójrzmy na sytuację Kowalskich:

Kowalscy zamiast płacić raty zgodnie z harmonogramem po 319,35 zł postanowili nadpłacać kredyt co miesiąc dodatkową kwotą 200 zł. To spowoduje, że ich kredyt zostanie spłacony w 22 miesiącu. Wówczas do całkowitej spłaty kredytu pozostanie 86,08 zł (w 22 miesiącu). Pozostałe 433,27 zł tego miesiąca odłożą na konto oszczędnościowe, które ma te same warunki, co konto rodziny Nowaków. W kolejnych miesiącach, tj. od 23 do 36 miesiąca, nie posiadając już zobowiązania kredytowego, całą miesięczną kwotę 519,35 zł wpłacają na konto dla dziecka (ostatnia płatność jest nieco mniejsza 519,32 zł).

Kto wyszedł na tym lepiej?

Zauważ, że rodzina Kowalskich spłacając szybciej kredyt, poniosła mniejszy koszt odsetek – 742,43 zł (Nowakowie 1246,57 zł). Kowalscy przez 21 miesięcy teoretycznie w ogóle nie myśleli o oszczędzaniu dla swojego dziecka (natomiast Nowakowie na koncie mieli już odłożone 4200 zł + narosłe odsetki). Kowalscy dopiero gdy spłacili kredyt, cały swój dotychczasowy wydatek (519,35 zł) zaczęli przeznaczać na oszczędności dla swojej pociechy. Czy to im się opłaciło?

Zobaczmy ile zaoszczędziły obydwie rodziny po 36 miesiącach, stosując trochę inną strategię w połączeniu z posiadanym kredytem:

Nowakowie: 7373,14 zł (kapitał 7200 zł, odsetki 173,14 zł),

Kowalscy: 7776,55 zł (kapitał 7704,14 zł, odsetki 72,41 zł).

Wniosek:

Rodzina Kowalskich zgromadziła o 403,41 zł więcej środków niż rodzina Nowaków, tylko dlatego, że najpierw postanowili spłacić kredyt, a dopiero potem wziąć się za oszczędzanie na przyszłość dziecka. Obydwie rodziny przez 36 miesięcy „wydały” tyle samo, tj. 18 696,57 zł. W uproszczeniu Nowakowie dłużej płacili bankowi, zamiast sobie, przez co ponieśli większe koszty odsetek kredytowych.

——————————————–

W obydwu rodzinach pojawia się jednorazowy wpływ gotówki ekstra. Co robią Nowakowie, a co Kowalscy?

W dotychczasowych przykładach obydwie rodziny oszczędzały odkładając regularnie kwoty co miesiąc (różnił ich moment rozpoczęcia oszczędzania oraz miesięczna kwota oszczędności).

W poniższych przykładach rozważmy dwa odmienne podejścia do spłaty zobowiązań oraz oszczędzania w przypadku, gdy nasz budżet zasila jednorazowo dosyć spora kwota.

Załóżmy, że Nowakom i Kowalskim wpłynęła dodatkowa ekstra kasa w wysokości 10 072,39 zł (na potrzeby uproszczeń w obliczeniach, kwota ta odpowiada sumie zadłużenia kredytu w drugim miesiącu kredytowania). Warunki dotyczące spłaty kredytów są takie same jak w pierwszym przykładzie.

Zobacz co postanawiają Nowakowie:

Nowakowie zdecydowali, że kredyt będą spłacać zgodnie z harmonogramem przez 3 lata, płacąc miesięczne raty w wysokości 319,35 zł. Otrzymaną zaś w drugim miesiącu spłaty kredytu gotówkę w kwocie 10 072,39 zł postanowili zaoszczędzić w 3-letnią lokatę z oprocentowaniem 4% w skali roku (warunki fikcyjne). Po 3 latach zarobią na odsetkach 967,86 zł.

Podejście Kowalskich jest inne. Zobacz:

Kowalscy zdecydowanie nie lubią kredytów. Kiedy na ich koncie pojawiła się ekstra gotówka w kwocie 10 072,39 zł, która była wystarczająca, aby spłacić kredyt całkowicie w drugiej racie, postanowili przeznaczyć ją w całości na spłatę zobowiązania. Natomiast zamiast płacić dalej raty do banku (od 2-giego do 36-ego miesiąca), postanowili, że kwotę odpowiadającą wysokości raty, a więc 319,35 zł będą odkładać na konto, o warunkach zbliżonych do lokaty Nowaków (oprocentowanie 4% w skali roku, kapitalizacja miesięczna – konto fikcyjne).

Kto tym razem wyszedł lepiej?

Nowakowie przez 3 lata spłacali kredyt, a gotówka na lokacie wygenerowała im 967,86 zł dodatkowych odsetek. Razem dało im to kwotę 11 040,25 zł. Kowalscy spłacili kredyt w drugiej racie, natomiast odkładając na konto oszczędnościowe przez kolejne 35 miesięcy kwotę odpowiadającą wysokości raty, wypracowali 528,76 zł dodatkowych odsetek, jednak odłożyli więcej kapitału niż ekstra gotówka Nowaków, tj. 11 172,22 zł. Razem dało im to kwotę 11 706,01 zł, a więc w ogólnym rozrachunku o 665,76 zł więcej od Nowaków.

Wnioski

W naszym przypadku rodzina Kowalskich spłacając szybciej swój kredyt, zarówno przez nadpłacanie rat kwotą 200 zł miesięcznie, jak również jednorazową spłatą, w 3-letnim zakładanym okresie, zgromadziła większą kwotę niż rodzina Nowaków. Tym samym nieopłacalne było spłacanie kredytu zgodnie z harmonogramem (przez 3 lata), przy jednoczesnym oszczędzaniu na przyszłość dziecka.

Czy podobny scenariusz sprawdzi się u mnie?

Jeżeli posiadasz kredyty gotówkowe (pomijam kredyt hipoteczny) i zastanawiasz się nad jednoczesnym oszczędzaniem na przyszłość dziecka, polecam Ci przeprowadzić podobne obliczenia na swoim przykładzie. 

I choć matematyka pokazuje, że bardziej opłaca się najpierw spłacić kredyt, a dopiero potem oszczędzać, to w jednym przypadku rozważyłbym jednoczesną, regularną spłatę zobowiązań i oszczędzanie. Dlaczego?

Bo dobrowolne nadpłacanie rat (miesięcznie), jeśli umowa kredytu nie zmusza nas do płacenia większych rat niż pierwotnie ustalonych (np. na podstawie aneksu do umowy), może okazać się trudne. Wymaga to dużej dyscypliny i samozaparcia, bowiem pokusa wykorzystania „nadpłaty” na inne cele konsumpcyjne jest duża. Z kolei odkładanie na przyszłość dziecka może przybierać różne formy, np. w postaci ubezpieczenia posagowego. To wymaga podpisania umowy z ubezpieczycielem, a jak wiadomo, taka forma mobilizuje i zobowiązuje nas do regularnych wpłat bardziej, niż dobrowolne, nieprzymuszone odkładanie naszych nadwyżek finansowych na konto. Poza tym ten rodzaj produktu, daje nam ochronę ubezpieczeniową, co dla niektórych rodziców też może mieć swoją wartość. 

Tym wpisem chciałem Ci pokazać, że warto przed podjęciem decyzji o oszczędzaniu na przyszłość dziecka, ocenić swoją sytuację finansową, rozważyć różne opcje i przede wszystkim spróbować oszacować opłacalność danej decyzji podpierając się konkretnymi wyliczeniami. 

I pamiętaj, że nie zawsze to, co opłaca się Nowakowi lub Kowalskiemu, opłaca się Tobie.

————–

Jeżeli spodobał Ci się ten wpis i chciałbyś w przyszłości otrzymywać powiadomienia o nowych artykułach na swojego e-maila, zapisz się do mojego newslettera, przy okazji odbierając darmowego e-book’a o tym, jak wdrożyć nastolatka w zarządzanie domowym budżetem.

 

Close Menu
Facebook
Facebook
YouTube